Must have: buty na wiosnę 2015

Luty 28, 2015 9 komentarzy

must have buty wiosna 2015 marieantoinette aleksandra najda

Nie wiem, czy już wszyscy słyszeli, ale… IDZIE WIOSNA! Razem z wiosną słońce i pierwsze zielone listki oraz nowa, pozytywna energia. Blog ruszy ze zdwojoną siłą. Już powoli wybudzam się z zimowego snu i szykuję się do działania. W tym roku postanowiłam wymienić część garderoby. Zainspirowana Sztuką prostoty wyrzuciłam i sprzedałam znaczną część rzeczy (choć wyprzedaż trwa nadal i jeszcze niestety sporo zostało) i postanowiłam zainwestować w klasyczne, ponadczasowe elementy garderoby. Kupię rzeczy dobrej jakości, które posłużą mi na wiele sezonów i (co ważne) nigdy nie wyjdą z mody! Takich rzeczy w mojej szafie do tej pory brakowało, o zgrozo.

(1) W mojej kolekcji znajdują się do tej pory tylko jedne kaloszki (kalosze na koturnie marki Wedge Welly, które pokazywałam między innymi tutaj oraz bardzo dawno temu w tym poście), co i tak przyprawia mojego mężczyznę o dreszcze i mdłości. Zastanawiam się nad powiększeniem mojej kolekcji o klasyczne, czarne Huntery (mat czy połysk? Coś polecacie?).

(2) Już jesienią nakręciłam się na nike roshe, muszę zdobyć koniecznie zupełnie czarne, albo totalnie białe. Minimal 100%! Pasują do wielu streetowych stylizacji i jestem pewna, że będą mi się nosiły tak samo dobrze jak ukochane air maxy i jeszcze bardziej uwielbiane sreberka które już w tym roku wyciągnęłam z szafy.

(3) Ciężko było mi się przekonać do butów typu slip on. W mojej szafie początkowo zawitały te szare cichobiegi na cienkiej podeszwie. Noszą mi się na tyle dobrze, że w tym roku zaszaleję i kupię jakiś szalony model. Może cętkowany, albo srebrny?

(4) Chociaż czarnych szpilek u mnie pod dostatkiem, to… (mega wstyd się przyznać) nie mam żadnych skórzanych. Wszystkie chińskie. Dramat nie? Potrzebuję zwykłych, prostych, klasycznych, które będą pasować absolutnie do wszystkiego i szybko się nie zniszczą. W tym roku stawiam więc na Kazara, zastanawiam się nad jednym z tych trzech modeli. Może Wy pomożecie mi podjąć decyzję?

(5) No i kolejny wstyd wychodzi na światło dzienne – nie posiadam „porządnych” trampek. Dyskusja między fanami i sceptykami Conversów jest stara jak świat (podobnie rzecz się ma z Emu). Ja się nie wypowiadam, bo markowych nie miałam, a chińskie trafiały się lepsze lub gorsze. Fakt, że moje miętowe trampki w tym roku będą obchodzić trzecie urodziny, ale nie powiem, żeby były w dziewiczym, nienaruszonym stanie. Zobaczymy jak będzie z Conversami. Na pierwszy ogień białe, krótkie.

 

A Wy,na jakie modele stawiacie wiosną?