Jak udało mi się spakować na 5 miesięcy w jedną walizkę?

Listopad 19, 2016 10 komentarzy

Jeśli czegoś tu nie rozumiecie, to znaczy, że umknął Wam fakt, że postanowiłam olać zimę i wyniosłam się do Azji. Aktualnie siedzę w Tajlandii, dokładnie w tym samym miejscu, gdzie rok temu i planuję różne azjatyckie eskapady. Pojadę wszędzie, gdzie zabiorą mnie relatywnie tanie bilety! Najpierw jednak czeka mnie wybór mieszkania gdzie wreszcie będę mogła wypakować walizkę. No właśnie, walizka! Moi przyjaciele w to nie wierzyli (w sumie ja sama w to nie wierzyłam), ale z powodzeniem spakowałam cały potrzebny mi dobytek w jedną dużą i jedną kabinową walizkę. Nie przekroczyłam nawet dopuszczalnego limitu kilogramów i nawet zostało w niej trochę miejsca! Jak to się stało? Zaraz Wam powiem. Myślę, że tych kilka rad przyda się wszystkim, którzy planują dłuższą podróż, niezależnie od tego czy będą to wakacje, wyjazd na Erazmusa czy do pracy. Nie powiem Wam co dokładnie spakowałam, bo nie ma to większego sensu (każdy chyba wie, że ma zabrać paszport, pieniądze i telefon?). Poruszałam już ten temat we wpisach co spakować na weekend oraz nawet (o zgrozo) nagrałam w 2014 roku filmik o tym, jak spakować się w bagaż podręczny na tydzień. Przy okazji pisania tego tekstu odkryłam, że miał całkiem sporo wyświetleń, choć był cienki jak sik pająka i nagrywany telefonem. Przed podróżą warto też zajrzeć do tekstu 10 gadżetów, które trzeba zabrać do hotelu. Wracając do tematu – udało mi się nie zapomnieć o niczym ważnym i choć mogłam wziąć japonki pod prysznic i kilka ładniejszych bransoletek, zdecydowanie mogę bez tego żyć. Jak tego dokonałam? Pamiętając o kilku prostych zasadach.

jak-spakowac-walizke-w-dluga-podroz

Zacznij się pakować odpowiednio wcześniej

Wiem, że jestem znana z odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę, ale tym razem postarałam się zacząć pakowanie tydzień przed wylotem. Wstępnie przejrzałam zawartość szafy, wiedziałam co powinnam przywieźć od rodziców, co dokupić a co powinnam jeszcze wyprać. Tydzień to optymalny czas na usunięcie plamy z ulubionej bluzki, skrócenie u krawcowej boskiej, plażowej sukienki, czy załatwienie sobie leków „na wszelki wypadek”. Przejrzyjcie też swoje zapasy w apteczce i wyrzućcie przeterminowane leki, zanim wrzucicie je do walizki. Jeśli wybieracie się do ciepłych krajów w zimie, to pamiętajcie żeby odpowiednio wcześniej zaopatrzyć się w filtry przeciwsłoneczne. Na miejscu będą koszmarnie drogie, gwarantuję, a w listopadzie w Rossmannie już ich nie znajdziecie. Ja dałam ciała i zostawiłam majątek w aptece.

Naszykuj wszystko i rozłóż w widocznym miejscu, zanim zaczniesz wkładać do walizki.

Pozwoli Ci to ocenić, jak bardzo jesteś w czarnej de. oraz zobaczyć, na własne oczęta, że planujesz zapakować 4 pary ulubionych spodni gdzieś, gdzie najprawdopodobniej ich nie założysz (tak, to ja). Poukładaj wszystko w zestawy, tak jak planujesz się ubierać. Chociaż darzysz wyjątkowym uczuciem swoje neonowe sandałki, nie ma sensu zabierać ich ze sobą, jeśli pasują tylko do jednego zestawu. Każda para butów powinna dać się wkomponować w co najmniej 3 sety, a żaden zestaw nie powinien zostać „bez torebki” czy „bez butów”, chyba że planujesz chodzić boso i z telefonem w zębach. Jeśli tak to polecam takie ringi do telefonu, z doświadczenia wiem że wtedy można jeździć skuterem z telefonem w ręku.

co-spakowac-na-pol-roku-za-granice

co-zabrac-na-wyjazd-do-cieplych-krajow

Przymierzaj!

Wracając do zestawów, koniecznie wszystko przymierz. Czasem jest tak (i mówię to jako ex blogerka modowa), że w myślach widzimy swój idealny set i już nawet widzimy jak suniemy w nim promenadą, a wszyscy się za nami oglądają, tymczasem w rzeczywistości… cóż, bywa różnie. Lepiej przymierzyć wszystko przed spakowaniem i uniknąć rozczarowania. Tu odstaje, tam odstaje, tu prześwituje, a kolory wcale nie grają ze sobą jak meksykańska orkiestra. Poza tym, czy jesteś w 100% pewna, że nadal mieścisz się w te superobcisłe szorty? I czy pamiętasz, że widać Ci w nich połowę tyłka? Bo w tej kwestii akurat nic się nie zmieniło…

Odpowiednio na każdą okazję

W miarę możliwości zapakuj po jednym stroju na każdą ewentualność. W tamtym roku nie pomyślałam o sukni wieczorowej i… to był błąd! Nie weszłam przez to do skybaru w Bangkoku i bardzo tego żałuję. Nie wszystko oczywiście da się przewidzieć, bo może spontanicznie zapragnę nurkować i pożałuję, że nie zabrałam swojej pianki, ale część na pewno możecie zaplanować. Jadąc do Azji na przykład należy też pamiętać o stroju zakrywającym nogi i ramiona, odpowiednim do zwiedzania miejsc kultu religijnego. Może to być na przykład sukienka maxi i narzutka na ramiona. Oczywiście możecie pójść w szortach, a na miejscu dać się owinąć w przepoconą przez milion innych turystów szmatę z poliestru. Możecie, ale nie polecam, been there, done that.

co-zabrac-na-pol-roku-do-tajlandii-jak-przeniesc-sie-do-tajlandii

pakowanie-walizki-w-dluga-podroz

pakowanie-walizki-na-dlugie-wakacje

Odpuść sobie nowości

Jeśli jedziesz na wakacje tylko na tydzień czy nawet dwa, dysponujesz luksusem jakim jest możliwość napchania do walizki czego Ci się żywnie podoba. Inaczej się ma pakowanie w przypadku długiego wyjazdu. Stawiaj na sprawdzone, wygodne buty i ulubione ubrania. Absolutnie nie wolno brać butów, w których się jeszcze nie chodziło!!! Szkoda miejsca w bagażu na nowe rzeczy, które nie koniecznie pokochasz i będą Ci solą w oku przez kolejne miesiące. Albo zmasakrują Ci stopy. W Azji ubrania są tanie, więc bez żalu wyprzedałam połowę swojego majątku i zabrałam tylko małą część szafy. Większość ubrań widzieliście już na moim blogu czy w social mediach. Nieliczne z tych ciuchów są nowe, jak koronkowy top love sadie który jest teraz na ostatecznej przecenie, czy mała torebka ava crossbody michael kors (w kolorze oyster, na zdjęciach wyżej), ale jestem przekonana, że się sprawdzą i pasują do wielu zestawów. Ogólnie jednak postawiłam na ulubione, często nawet lekko znoszone rzeczy, które wiem, że będę nosić z przyjemnością. I tak, zabrałam te szorty z rozpinającym się zamkiem, które ciągle były latem na snapchacie.

Może się zmieści

Przygotuj sobie odrębne miejsce na rzeczy, które chcesz zabrać, ale nie wiesz, czy warto. Jeśli pod koniec pakowania okaże się, że zostało trochę miejsca, będzie można je tam wcisnąć. Pamiętaj, że poza luzem w bagażu ważne są też kilogramy, więc ulubioną kotwicę raczej sobie odpuść. Zważ walizkę, kiedy już z kończysz. Z mojego doświadczenia wynika, że trudno przekroczyć 30 kg w bagażu, który spełnia wymogi co do wymiarów. Wam się kiedyś udało?

co-najlepiej-zabrac-wyjezdzajac-za-granice-na-dluzej

Naszykuj ubrania na podróż

Pamiętaj, żeby naszykować sobie „zestaw” ciuchów na podróż. 10 min przed wyjazdem, kiedy taksówka czeka już pod domem, to nie jest dobry czas, żeby zorientować się, że wszystkie majtki masz w walizce. Nie trzeba chyba mówić, że do samolotu ubieramy się wygodnie, więc szpilki w tym  wypadku również odpadają? Sugeruję jednak do samolotu naszykować najcięższe rzeczy, czyli na przykład włożyć sportowe buty na stópki, a baleriny do walizki. Sprawdźcie też, czy linia lotnicza, którą zamierzacie podróżować dopuszcza torebkę damską jako bagaż poza kabinówką. Ja zazwyczaj poza małą walizką na kółkach mam przy sobie tego wielkiego jet seta, którego widzicie powyżej i nigdy nic za to nie dopłacam. Wracając z erazmusa miałam w takiej torebce szpilki i suszarkę. Można? Można!

Kilka przydatnych rzeczy, o których mogłaś (mogłeś) nie pomyśleć

Oczywistością, dla większości lasek jest suszarka. Ja zwykle zapominam o ręczniku, chociaż jeśli planujecie pobyt w hotelu, to raczej Wam się nie przyda. ZAWSZE zapominam o czymś do spania. Tym razem udało mi się nie tylko pamiętać o piżamce, ale i spakować własną poduszkę. Warto mieć turystyczne żelazko (ja mam takie małe zwykłe, ale zdecydowałam się na lekkie parowe). Koniecznie kupcie sobie też chusteczki do prania w Biedronce. Wyłapują kolor, więc można wrzucić wszystkie kolory tęczy + chusteczkę do bębna i nasze ubrania nie zafarbują. Sprawdziłam to, więc się nie bójcie. Jeśli macie jakieś mega farbujące ciuchy, użyjcie dwóch. Dziewczynom, które są wielbicielkami manicure hybrydowego polecam też zastanowić się nad własnym zestawem. Jest to koszt około 200 zł plus kilka lakierów, a wykonani jest banalnie proste. Po kilku razach nawet takie beztalencie jak ja nabiera wprawy. Może wkrótce napiszę Wam o tym kilka słów więcej. Dodatkowo mogą Wam się przydać takie rzeczy jak power bank, rozgałęźnik do gniazdka czy przelotki do kontaktu.

co-zabrac-na-pol-roku-za-granice-na-erazmusa

Nie pisałam, co konkretnie spakowałam, bo takich poradników jest w sieci mnóstwo. Jeśli chcecie, mogę następnym razem powiedzieć, jak przeżyć taki długi lot (14 godzin) i co koniecznie trzeba spakować do bagażu podręcznego. Co Wy na to?

Oczywiście zapraszam do wpisywania w komentarzach swoich podróżniczych porad dotyczących pakowania. Następna czytająca osoba będzie dzięki temu mogła skorzystać z większej ilości wskazówek. Tak właśnie zrobiliście przy 101 pomysłów na prezent świąteczny dla faceta i to był super pomysł! Teraz mamy ich chyba dwa razy więcej! Do dzieła, czekam na Wasze tipy 🙂