Czy warto zobaczyć targi świąteczne w Wiedniu? Jarmark Bożonarodzeniowy

Ten post był już raz napisany (i to całkiem nieźle) i gotowy do publikacji. WordPress postanowił zeżreć go na śniadanie. Nic na świecie nie demotywuje mnie tak, jak świadomość, że coś przepadło i za drugim razem nie będzie już takie dobre.

Dzisiaj mam dla Was kilka słów o targach świątecznych, na które pojechałam do Wiednia przed świętami. Jako maniaczka świątecznego klimatu, byłam niesamowicie nakręcona na słynne wiedeńskie jarmarki bożonarodzeniowe budujące niepowtarzalną atmosferę. Słyszałam o nich wiele dobrego, a niemal w każdym przewodniku są zaznaczone jako punkt obowiązkowy. W zasadzie był to główny cel mojej urodzinowej wyprawy do Wiednia! Czy spełniły moje oczekiwania? Czy mogą Wam się spodobać? Czy warto przejechać 700 km, żeby je zobaczyć?

Kiedy i gdzie odbywają się jarmarki?

Targi świąteczne są charakterystyczne dla okresu Adwentu, oczywiście. Drewniane stoiska wyskakują jak grzyby po deszczu już od połowy listopada! Możemy znaleźć je na każdym większym wiedeńskim placu. Najbardziej popularny jest jarmark pod Ratuszem oraz ten pod Schonbrunn i te dwa z całego serca polecam. Są fantastycznie oświetlone i wprowadzają nas w niesamowity nastrój. Ten pod Ratuszem liczy ponad 140 stanowisk, tak więc z pewnością niczego mu nie brakuje. Na jarmarki możemy załapać się do Świąt Bożego Narodzenia, niektóre z nich są rozstawione również po świętach (do około 10 stycznia). Tutaj znajduje się lista najpopularniejszych jarmarków wraz z godzinami otwarcia (rok 2014, ale jeśli chodzi o miejsca, to za rok się nie zmienią).

Co można znaleźć na targach świątecznych?

Wszystko co związane ze świętami Bożego Narodzenia w austriackim mniemaniu. Ja nastawiona byłam bardziej na komercyjne ozdoby, kolorowe kubki w śnieżynki i tego typu gadżety. Trochę się jednak rozczarowałam, nic takiego tam nie znajdując. Stoiska uginały się za to od Wiedeńskich przysmaków (jabłka w karmelu, różne owoce w czekoladzie, apfelstrudel a także sery i wędliny). Powietrze nasycone było zapachem słynnego ponczu w różnych smakach. Szczególnie posmakował mi malinowy i truskawkowy z pływającymi owocami (tak wygląda). Kupicie go na co drugim stoisku (koniecznie spróbujcie bo warto!) za około 7 euro. Sam punsch kosztuje 3 lub 4, dodatkowo płaci się kaucję za kubek, który możecie zatrzymać na pamiątkę lub oddać i odzyskać kilka euro. Bardzo popularne są również stoiska z rękodziełem – haftowane obrusy, dziergane narzuty, czapki, szaliki i oczywiście ozdoby choinkowe atakują turystów z każdego kąta. Widziałam tam całe mnóstwo ręcznie wykonanych aniołków, świec czy mydełek. Niestety nic nie było na tyle zapierające dech w piersiach, żeby to kupić.

Jakie są tam ceny?

Niestety dość wysokie jak dla nas, bo w końcu nie zarabiamy w euro. Pamiętam piękne bombki choinkowe z „dmuchanego” szkła, dokładnie takie same, jak te u mnie na strychu, pamiętające jeszcze dzieciństwo mojej babci. Jakie było moje zdziwienie kiedy zobaczyłam ceny! Od 9 do 15 euro za jedną sztukę. Nic, tylko zabrać babci i sprzedać w Wiedniu, prawda? Jako pierwsza świecomaniaczka pobiegłam na stoisko ze świecami, jednak i tam spotkało mnie rozczarowanie. Nie znalazłam nic wyjątkowego, wszystkie wzory były banalne, a zupełnie gładka, czerwona świeca (taka jak w Rossmannie marki bolsius) kosztowała tam 14 euro. Zastanawiam się, czy znaleźli się na nie jacyś chętni. Owoce w czekoladzie kosztowały 3-5 euro, ja skusiłam się na takie jabłko. Ogólnie nie znalazłam chyba nic co było warte kupna.

Czy warto zobaczyć wiedeńskie jarmarki?

Jestem zdania, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować. Podróże kształcą i poszerzają horyzonty, to nie ulega wątpliwości. Wiedeń i jego wszystkie atrakcje, także jarmarki, nie były najlepszym przeżyciem ever, nie jest to miejsce do którego będę wracać co roku. Mimo wszystko warto było pojechać, zobaczyć, przeżyć magię świąt w Wiedniu, skosztować tamtejszej atmosfery (i punschu oczywiście też). Nie nastawiałam się na wielkie zakupy, chciałam zwyczajnie pooglądać te słynne stoiska, nacieszyć się tym widokiem jak małe dziecko, więc nie żałuję dokonanego wyboru. Polecam każdemu, kto tak jak ja kocha świąteczny klimat i uwielbia podróżować. Jeśli chodzi o same jarmarki, to oczywiście najlepiej oglądać je po zmierzchu, kiedy są wspaniale oświetlone (choć zagęszczenie ludzi jest znacznie większe) i wyglądają naprawdę wyjątkowo. Niektóre biura podróży oferują wycieczki do Wiednia właśnie w okresie świąt i specjalnie w celu zwiedzania targów, także może warto zastanowić się nad takim rozwiązaniem pod koniec tego roku? Oczywiście mamy też Polskiego Busa, gdzie możecie zdobyć tanio bilety do stolicy Austrii. Nie jest to droga wycieczka, jeśli nie wpadniecie w szał zakupów i nie odholują Wam samochodu, myślę więc, że warto wybrać się tam chociaż raz w życiu:)

Jeśli macie jakieś pytania, piszcie! Na wszystkie komentarze odpowiem.

jarmark świąteczny wiedeń 2014 czy warto zobaczyć jarmarki targi świąteczne w wiedniu jarmarki wiedeńskie święta bożego narodzenia 2014 jak wyglądają targi jarmarki świąteczne w wiedniu jarmark targ świąteczny wiedeń 2014 boże narodzenie



'Czy warto zobaczyć targi świąteczne w Wiedniu? Jarmark Bożonarodzeniowy' 3 komentarze

  1. Styczeń 18, 2015 @ 17:33 aschaaa

    ale smiesznie 🙂 zas laduje na Twoim blogu i zas piszesz o Wiedniu 🙂 pamietasz juz kiedys Ci komentowalam schönbrunnowy wpis 🙂 na sama mysl o jedzonku na jarmarkach az slinka cieknie 😀 nastepna okazja dopiero za rok 😀

    Reply

    • Styczeń 19, 2015 @ 07:56 Aleksandra Najda

      Jasne, że pamiętam! 😀 Ja już mam trochę dość świątecznego jedzenia, ale lampeczki bym pooglądała i punschem nie pogardziła ;)))

      Reply

  2. Styczeń 19, 2015 @ 09:06 Jenovia Dżemson

    Może zahaczę o ten jarmark przy okazji podróży do Bawarii na przestrzeni 2-3 przyszłych lat ^^

    Reply


Would you like to share your thoughts?

Your email address will not be published.