Porównanie oryginalnego zegarka Daniel Wellington Classic Sheffield z podróbką z Chin – czym się różni fejk od oryginału?

Posiadaczką czarnego, klasycznego zegarka marki Daniel Wellington jestem już od dawna. Do końca nie pamiętam, kiedy dokładnie go dostałam, ale był to mój pierwszy zegarek tej marki i do dziś dzień jest ulubionym. Wraz ze wzrostem popularności minimalistycznych zegarków, rosła liczba ich podróbek. Najchętniej podrabia się oczywiście Daniela Wellingtona. Dostałam sporo pytań od czytelników o to, jak rozpoznać podróbkę. Najbezpieczniej oczywiście zamówić produkt z oficjalnej strony. Z kodem „aleksandranajda” dostaniecie 15% rabatu. Jeśli jednak jesteście wielbicielami okazji cenowych, zapoznajcie się z kilkoma moimi uwagami dotyczącymi cech charakterystycznych zegarków DW. Specjalnie dla Was zamówiłam chiński fejk z napisem Daniel Wellington. Mam nadzieję, że dzięki temu nie dacie się zwieść nieuczciwym sprzedawcom.

zegarek daniel wellington aliexpress oryginalny jak poznać podróbkę Podrobiony zegarek to ten większy, bez śladów użytkowania. Okazało się, że ma rozmiar męskiego – 40 mm tarcza. A sama tarcza wykonana jest bardzo porządnie i choć jest nieco bardziej różowa od oryginalnej, a kreski na tarczy są minimalnie grubsze, to pokuszę się o stwierdzenie że raczej nie różni się od niej niczym innym. porównanie tarcz zegarków daniel wellington po czym poznać podróbkę fejk porównanie dw zegarki daniel wellington podóbka oryginał Na powyższym zdjęciu widzimy dwie różnice (chyba, że widzicie więcej) między zegarkami – kształt dziurek w pasku, którą to różnicę widać będzie jeszcze lepiej na zdjęciu poniżej, oraz różnicę w zaczepie tarczy. W oryginalnym zegarku zaczep jest widoczny. tył zegarka DWNa tych zdjęciach znacznie lepiej widać różnicę w kolorze. Oryginalny zegarek jest co prawda w kolorze Rose Gold, ale nie jest tak bazarowo różowy, jak fejk. Pasek podróbki jest wykonany znacznie gorzej, z eko skóry i brak jest napisu „DW Genuine Leather”. Naturalna skóra ciemnieje wraz z upływem czasu i jest to całkowicie normalne. Na nieoryginalnym pasku widzimy pewne niedoskonałości, a szlufka jest zszyta metalową zszywką, zamiast nici. tył paska zegarek DW dziurki Napis na odwrocie tarczy powinien brzmieć „Timepiece by DW. Water resistant 3 ATM. Japan movement B7. All stainless steel.” Na podróbce jest nieco inny, prawdopodobnie odpowiadający rzeczywistej specyfikacji zegarka. koperta zegarka daniel wellington tył podróbka oryginał paski DW porównanie podróbki z oryginałem daniel wellington pasek zegarka daniel wellington czym sie różni oryginał od podróbki Zarówno oryginalny, jak i podrobiony zegarek posiadają (w tym przypadku przynajmniej) sygnowane zapięcie. po czym poznać podróbkę zegarka dw daniel wellington

Po opisanych przeze mnie cechach, jak i porównując z tymi szczegółowymi zdjęciami zegarków, powinniście z łatwością rozpoznać, czy macie w sieci do czynienia z oryginałem, czy z podróbką zegarka Daniel Wellington. Najłatwiej moim zdaniem, poznać po tyle paska oraz napisie z tyłu tarczy.

Osobiście nie jestem zwolenniczką kupowania podrabianych towarów, ale nie będę też strażniczką niczyjego sumienia. Mam po prostu nadzieję, że ten wpis przyda się wszystkim, którzy planują zakupić przez internet zegarek DW.


  • ania

    szczerze mowiac na pierwszy rzut oka nie widac ,ze to podroba! raczej nikt pod pasek nie zaglada – a jezeli chodzi o cene to znaczaca roznica, podorbke mozna kupic za 20 zl.. oryginal? nie wpsominajac, fajny post dla przestrogi, zeby sie nikt nie nacial, ale jezeli chodzi o jakosc podrobki – to uwazam, ze naprawde lepiej kupic zegarek za 20 niz za 600 zl…

    • Michał

      Niby tak…. Ale czy w takim razie nie lepiej kupić sobie zegarek innej marki – tańszy? Bo podróbka zawsze będzie podróbką 😉 A kupowanie podróbek to wspieranie osób dokonujących kradzieży własności intelektualnej… Poza tym satysfakcja z odłożenia większej sumy na oryginalny zegarek (niekoniecznie marki Daniel Welington) i to, że częstokroć wymaga to pewnego samozaparcia, powoduje, że taką oryginalną rzecz dużo bardziej doceniamy 🙂

      • W 100% zgadzam się z Michałem!

        • Hejter mowiacy prawde

          Jestes tempą dzidą 🙂 proponuje zdobyc troche wyksztalcenia, bo inteligencji to ju nie zdobedziesz , a to może troche pomóc w twoim życiu 🙂

          • Hahahaha, tak! Tempom, tempom! Proponuję kupić sobie SUOWNIK.

      • Anonim

        Ja powiem tak. Podróbek sama nie kupuję, bo lubię po prostu mieć tą świadomość, iż rzeczy, które posiadam są oryginalne. Nie przeszkadza mi jednak fakt, że ktoś kupuje podróbę bo mu się podoba. Jeśli tak chce – proszę bardzo. Ostatnio moja koleżanka miała tak pięknie podrobionego Korsa, że jedynie na prawdę wprawne oko dałoby radę rozpoznać, że to podróbka. Ja musiałam zapytać ją wprost (wiedziałam, że powie mi prawdę), bo zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz wszystko było dopracowane niemal do doskonałości, jedynie po uważniejszym przypatrzeniu zauważyłam, że skuwki na zewnątrz miały minimalnie inny kształt, a środek ciut ciemniejsze monogramy i to wszystko. Założę się jednak, że 95% osób bez dokładnego przyglądania się pomyślałaby, że to oryginał i o to w podróbkach dobrze wykonanych chodzi. Jeśli kumpelę nie stać na oryginał, a nie przeszkadza jej, że ma świetną podróbę, to niech ma i nam nic do tego :).

    • Jeśli komuś nie przeszkadza fakt, że podróbka to jest efekt kradzieży własności intelektualnej, to jasne, nie ma różnicy :).

    • Justyna

      Ja wstydzilabym się wyjść w podrobce, nie stać mnie na korsa to można kupić zegarek w parfois i jest tak z każdą rzeczą. Nie rozumiem takiego myślenia „skoro nie widać różnicy to lepiej kupić za 20”. Przecież przy oryginale płacisz nie tylko za wyższa jakość, ale również za to, że ktoś to wymyślił, zaprojektował, stworzył markę, głupio jest ściągnąć od koleżanki prace i powiedzieć ze to swoja, ale tak długo jak za wielką marka nie widzi się konkretnego człowieka to łatwo go okradać. Nie ma nic złego w tym, że kogoś nie stać na drogie marki albo nawet stać, a nie chce, ale zamiast kupować podróbki torebki lv lepiej pójść do zary i mieć świadomość, że jest się fair.

    • Według mnie, nic nie usprawiedliwia kupowania podróbek, ale faktycznie ładny kwarcowy zegarek niezłej marki (bardziej uznanej niż DW) można mieć za mniej niż 600 zł 🙂

  • Monika

    Ktoś zaprojektował i wymyślił, a później masowo zleca produkcję do Chin. Nie oszukujmy się, taka jest prawda. I ten oryginalny Kors i podróbka są robione w Chinach. Dlatego ja nie miałabym problemu kupić dobrze zrobionej podróbki.

  • Walter

    Oba zegarki produkowane są w Chinach. Ich jakość jest taka sama (no, może poza paskiem, ale to szczegół). Jednym słowem dziadostwo. Ceny oryginalnego DW są wzięte z kosmosu a sprzedaż nakręcana jest przez „celebrytów” i internetowe „autorytety” w dziedzinie mody. Za te pieniądze można nabyć naprawdę porządny mechaniczny zegarek z duszą, np. Orient, Seiko itp. lub jak ktoś się bardzo uprze tańszy kwarcowy ze Szwajcarii (Atlantic, Adriatica). Szkoda pieniędzy na takie badziewie. I jeszcze ten kolorowy pasek typu nato do eleganckiego zegarka…
    Z punktu widzenia zegarkomaniaka, którym (niewątpliwie) jestem, kupowanie i noszenie podróbki to wstyd. Podobnie, jak i noszenie czasomierzy firm, które normalnie nie zajmują się ich produkcją. Mam na myśli firmy typu D&G, Armani, Tommy H., sławetny Michael Kors itp. Sorry, ale niech zajmą się tym, co potrafią robić najlepiej, czyli ciuchami. Nie mam zaufania do „modowych” zegarków, których w razie awarii nie da się naprawić (trzeba wymieniać cały werk, a to w większości wypadków jest nieopłacalne). Wolę wydać nieco więcej i nabyć prawdziwy zegarek firmy, która produkuje je od 50, 100, 150 lat, a nie od 3…

  • Bardzo przydatny wpis! Ja mam akurat zegarek tej marki – kupowałam w necie i …trochę się wystraszyłam czytając ten post, ale uff jest oryginalny:)

  • Pingback: Michael Kors Selma Navy – Jak rozpoznać podróbkę? Po czym poznać oryginał? | aleksandranajda.com()