Jarmark bożonarodzeniowy w Pradze – warto na weekend?

Grudzień 3, 2018 4 komentarze

Jarmarki świąteczne, czyli urocze drewniane stragany przyozdobione kolorowymi światełkami i łańcuchami, pełne pyszności i z daleka pachnące grzanym winem i korzennymi przyprawami to coś, co od zawsze kojarzy mi się z przygotowaniami do świąt. W dzieciństwie częściej oglądałam je na filmach, niż doświadczałam, bo w Lublinie, moim mieście rodzinnym, nie były niestety popularne. Teraz, w dorosłym życiu stały się dla mnie nieodzownym elementem grudniowego klimatu. Nie wyobrażam sobie zimy bez spaceru na Stadion Narodowy i podziwiania dekoracji z kubkiem gorącego wina w łapkach.

Budowanie większych, bogatszych i piękniejszych targów bożonarodzeniowych stało się już ogólnoeuropejską konkurencją. Co roku większe miasta Europy prześcigają się kto zrobi to lepiej! Powstają też rankingi najlepszych świątecznych jarmarków, które decydują o tym, gdzie w tym roku będą ciągnęły tłumy turystów. Na takich listach zawsze wysoko są różne miasta niemieckie, Wiedeń i Praga. Cztery lata temu zdecydowaliśmy się na wyjazd do Wiednia, właśnie żeby zobaczyć słynny jarmark. Zobacz post: Czy warto zobaczyć targi świąteczne w Wiedniu?

Tym razem, dość spontanicznie wybraliśmy się do naszych południowych sąsiadów, żeby zobaczyć co do powiedzenia w kwestii świątecznego klimatu ma Praga. Niestety pierwszy weekend Adwentu nie był najlepszym pomysłem. To właśnie w ten weekend otwierały się jarmarki, a co za tym idzie, stolica Czech momentalnie zaludniła się niewyobrażalnym tłumem turystów. Do świąt jest jeszcze dużo czasu, więc większość podróżników wybrała właśnie ten czas na kolejną wycieczkę, zanim na dobre pochłoną ich przygotowania do Bożego Narodzenia. W efekcie po mieście nie dało się poruszać, ani pieszo, ani samochodem. Ceny w hotelach poszybowały w górę, więc za mocno bylejaki, bardzo źle wygłuszony pokój zapłaciliśmy niezłą sumkę. Gdybyśmy nie byli z psem na pokładzie, na pewno wybralibyśmy airbnb.

Tym bardziej, że ze zniżką 100 zł na pierwszy nocleg przy rezerwacji przez mój link partnerski ceny robią się całkiem znośne!

Poza tym, że pogoda nie dopisała, hotel był słaby, a przez tłumy turystów średnio dało się zobaczyć Pragę, jarmarki świąteczne były niesamowite i cieszę się, że miałam okazję je zobaczyć! Rynek Starego Miasta w Pradze na Boże Narodzenie jest tak cudownie przystrojony, że ciężko nie złapać klimatu świąt. Do tego ten zapach pysznego, grzanego wina – niepowtarzalny! Każde miasto na jarmarkach oferuje trochę inne rzeczy. Na przykład w Wiedniu co drugie stoisko uginało się pod ciężarem rękodzieła, a tu główną rolę pełniło tradycyjne, czeskie jedzenie. Kapusta na gorąco, kiełbaski i pyszniutki trdelnik sprawiały, że na każdym kroku ciekła nam ślinka. Trdelnik to coś, czego koniecznie trzeba spróbować. Jest to słodkie ciasto pochodzące co ciekawe ze Słowacji, ale bardzo popularne w Pradze. Ma formę walca i podaje się je z różnymi dodatkami, na przykład z lodami albo nutellą, bitą śmietaną czy konfiturą. Przepyszne!

Informacje praktyczne

Kiedy?

Jarmark zaczyna się 1 grudnia a zwija 6 stycznia.

Gdzie?

Najpopularniejsze praskie jarmarki znajdują się na Rynku Staromiejskim (najlepszy), Placu Wacława i Placu Republiki.

Jakie są ceny?

Dość wysokie, jak to na turystyczną atrakcję przystało. Za fajnego trdelnika z dodatkami płaci się 120 koron, za kubeczek grzanego wina 60 koron. Miseczka kapusty z ziemniakami i skwarkami to koszt około 100 koron (sprzedają ją na wagę).

Za nocleg zapłaciliśmy 80 euro za dwie noce, ale dopłaciliśmy jeszcze za parking i za psa (przyjechaliśmy samochodem).