Podróże

Idealne miejsce na podróż poślubną – Sandat Glamping Tents, Ubud, Bali

Aleksandra Najda 15 marca 2017 · 2 min

Nasza wizyta na Bali dobiegła końca już tak dawno temu, a mimo to wciąż wracamy do niej myślami. Gdybyśmy mieli wybrać jedno, najlepsze miejsce jakie odwiedziliśmy podczas półrocznej podróży, to byłoby to właśnie Bali. Jestem więcej niż pewna, że wrócimy tam raz jeszcze. Jak wiecie, odwiedziliśmy dwie miejscowości na wyspie – Badung i Ubud. Podczas pobytu w Ubud ugościł nas malowniczy hotel Sandat Glamping Tents, nasza miłość od pierwszego wejrzenia. Ale po kolei!

Taca z sokami przy basenie otoczonym dżunglą w Sandat Glamping Tents w Ubud

Kompleks luksusowych namiotów, czyli taki kemping w wersji glamour, zlokalizowany jest dość daleko od centrum Ubud, pomiędzy licznymi polami ryżowymi. Dzięki takiej lokalizacji goście mogą delektować się ciszą i spokojem, a widok tych właśnie pól ryżowych o zachodzie słońca zapiera dech w piersiach i wyciska łzy z oczu. To jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie widziałam podczas azjatyckiej podróży, jeśli nie w ogóle w życiu. Hotel dysponuje shuttle busami dla gości, wiec przedostanie się do Ubud nie stanowi żadnego problemu.

Pola ryżowe z kapliczką w okolicy Sandat Glamping Tents w Ubud

Kompleks hotelowy składa się z recepcji, restauracji i namiotów dla gości, odizolowanych od siebie bujną, balijską roślinnością. Namioty te bardziej przypominają małe, luksusowe wille, a naturalny żywopłot sprawia, że goście czują się w nich komfortowo i dość prywatnie. Kompletnie nie widać ani nie słychać „sąsiadów”. Podczas pobytu w Sandat Glamping miałam wręcz wrażenie, że nasz namiot rozbity jest w dżungli i nie ma tam nikogo oprócz nas. Największą przygodą okazało się spędzenie tam nocy – namioty mają ściany zrobione z moskitiery i jest to jedyna bariera oddzielająca Cię od prawie dzikiej przyrody i dźwięków lasu. Czułam się, jakbym spała w lesie pod gołym niebem, otoczona naturą. To wspaniałe przeżycie, nie dające się porównać z niczym. Od razu pomyślałam, że wspaniale byłoby tu spędzić podróż poślubną i w takim miejscu rozpocząć nową drogę życia.

Palmy i tropikalna roślinność na terenie hotelu w Ubud Basen na drewnianym tarasie wśród wysokich drzew w Sandat Glamping Tents Podświetlony namiot i jacuzzi wieczorem w Sandat Glamping Tents

Dzięki uprzejmości menagera hotelu udało nam się zobaczyć i sfotografować jeszcze jeden namiot dla nowożeńców. Ten z okrągłym łóżkiem jeszcze bardziej przypadł nam do gustu. Mimo że wille są do siebie podobne, każda ma odrobinę inny charakter i nosi imię innego Boga. Urządzone są prosto i w zgodzie z naturą. Cały hotel stawia na bliskość natury i styl życia eko, oferuje swoim gościom możliwość odseparowania się od cywilizacji. To właśnie dlatego tak bardzo podobało mi się w Sandat Glamping i chętnie wróciłabym tam jak najszybciej.

Taras namiotu z leżanką, poduszkami i zwiewnymi zasłonami Okrągłe łóżko z moskitierą w namiocie Sandat Glamping Tents Leżaki i parasol przy basenie otoczonym dżunglą w Ubud Wnętrze namiotu z okrągłym łóżkiem i niebieską pościelą

Nasz namiot wyglądał tak:

Drewniana tabliczka z nazwą namiotu zawieszona na drzewie Bambusowa sofa z pomarańczowymi poduszkami na tarasie namiotu Łóżko z pomarańczową pościelą i rzeźbionym zagłówkiem w namiocie Łazienka w namiocie z kamienną umywalką i żyrandolem Łóżko z moskitierą i pomarańczowymi dodatkami w namiocie glampingowym Śniadanie podane na tarasie namiotu w Sandat Glamping Tents

Jeśli miałabym opisać w kilku słowach Sandat Glamping to powiedziałabym, że jest idealny dla wielbicieli przyrody, wegetarian (serwowane śniadanie to herbata, tosty z dżemem i owoce, ewentualnie omlet na zamówienie, co nam akurat średnio pasowało) i zakochanych par pragnących spędzić trochę czasu w odosobnieniu. Do końca świata będzie kojarzył mi się z zielenią, kameralną atmosferą i pięknymi polami ryżowymi. Polecam zdecydowanie, jeśli wybieracie się na Bali!

Strona Internetowa

Instagram

czytaj dalej