Kosmetyki na podróż – bez czego nie ruszam się z domu

Maj 5, 2020 No Comment

Planowanie podróży

Czas kwarantanny być może nie sprzyja pisaniu o podróżach, ale osobiście uważam, że jest to doskonały moment na planowanie przyszłych wyjazdów. Mamy teraz więcej czasu, aby dobrze przygotować i zaplanować nasze wymarzone wakacje. Mówię tu nie tylko o liście “must see” w danym miejscu, ale i o pakowaniu walizki. Nie ma nic przyjemniejszego, niż wybieranie wakacyjnych stylizacji z myślą o spacerach po nowym miejscu. Kosmetyczka na wakacje to równie przyjemny temat. Tym bardziej, że mamy teraz więcej czasu na przyglądanie się potrzebom naszej cery i testowanie nowych rozwiązań pielęgnacyjnych w domowym zaciszu. I tu pojawia się pytanie jakie kosmetyki zabrać na podróż? Ostatnio opowiadałam Wam o moim domowym Spa z Bali. Dzisiaj przedstawię Wam moje kosmetyki na podróż – zarówno małą jak i większą. To lista rzeczy, bez których nie ruszam się nawet na dwie noce, kiedy pracuję dla hoteli.

Kosmetyki na podróż

Pielęgnacja

Kosmetyki do pielęgnacji zawsze zajmują najwięcej miejsca w mojej kosmetyczce i są najcięższe. Zawsze staram się minimalizować ich objętość, zwracając przy tym uwagę na ich wpływ na środowisko. Zamiast miniatur najczęściej przelewam ulubiony żel pod prysznic czy balsam do ciała do silikonowych opakowań podróżnych wielorazowego użytku, ewentualnie kupuję takie rzeczy na miejscu. Silikonowe pojemniczki są o tyle lepsze od plastikowych, że mniej produktu marnuje się podczas ich użycia i zajmują mniej miejsca, kiedy już są puste.

Kosmetyki na podróż

1 | 2 | 3

Najważniejsze w kategorii “pielęgnacja” są dla mnie: żel aloesowy, balsam do ciała i kosmetyki do opalania oraz (o czym zawsze zapominam) szczoteczka i pasta do zębów. Szczoteczka to zwykle pierwsza “pamiątka” jaką muszę kupić w nowym miejscu. Też tak macie? Dodatkowo super ważne są ulubione kosmetyki do zmywania makijażu, chociaż ja najczęściej pakuję je z kolorówką, żeby na pewno o nich nie zapomnieć.

Akcesoria do pielęgnacji

Chociaż akcesoria kosmetyczne szwedzkiej marki FOREO to w zasadzie nie “kosmetyki na podróż”, stały się nieodłączną częścią mojej kosmetyczki i stałymi partnerami w podróży. W mojej aktualnej kolekcji znajduje się LUNA 3 – soniczna szczoteczka i masażer do twarzy w jednym, UFO – inteligentne urządzenie do aplikacji maseczek w płachcie i IRIS – masażer okolic oczu. Chociaż wszystkie pokochałam, to bez LUNY nie wyobrażam sobie nawet jednonocnej podróży. W połączeniu z ulubionym żelem lub pianką do mycia twarzy Luna tworzy duet idealny.

Podczas wyjazdu na wakacje, wysokie temperatury nie sprzyjają idealnej kondycji skóry. Możecie sobie wyobrazić gromadzące się na skórze zanieczyszczenia i pot, które następnie zatykają pory i powodują wypryski. Na szczęście LUNA pomaga doczyścić twarz (przy okazji mile ją masując) i przygotowuje ją do nałożenia kosmetyków pielęgnacyjnych. Dzięki niej usuniemy resztki zanieczyszczeń i odblokujemy pory, a nasza buzia będzie gładka i pozbawiona niedoskonałości. 

FOREO UFO natomiast to doskonały partner na relaksujący weekend w SPA. Urządzenie to łączy w sobie zalety maseczki w płachcie oraz profesjonalnych zabiegów pielęgnacyjnych. UFO rozprowadza maseczkę na twarzy, a przy pomocy ogrzewania, chłodzenia i sonicznych pulsacji aktywuje jej składniki, aby jeszcze mocniej nawilżały i odżywiały cerę. Z jego pomocą przeprowadzisz przyjemny i pożyteczny zabieg na twarz własnoręcznie. Możesz użyć dedykowanej maski FOREO lub swojej ulubionej! UFO nie jeździ ze mną wszędzie, ale w dłuższe podróże zawsze zabieram!

Kosmetyki na podróż

Kolorówka

Mój makijaż w podróży to raczej wersja okrojona, o ile to w ogóle możliwe. Zawsze zabieram ze sobą tylko podstawowe kosmetyki, idealnie jeśli są w wersjach kompaktowych. Stawiam na paletki kosmetyków kolorowych i uniwersalne kolory. Idealny sposób na spakowanie kolorówki – malując się poprzedniego dnia, wszystko czego używam krok po kroku wkładam od razu do kosmetyczki. Dzięki temu nic nie zostawię i wiem, że zabiorę ze sobą wszystko czego naprawdę potrzebuję.

Włosy

Pielęgnacja włosów w podróży to dość zdradliwy temat. Wszystko zależy od tego, jak wymagające są Twoje włosy i czego potrzebują. Z jednej strony pakując się na zaledwie kilka dni może kusić nas odpuszczenie pielęgnacji włosów, a z drugiej… słońce i słona lub chlorowana woda niszczą włosy w zastraszającym tempie! Moje włosowe kosmetyki na podróż to: ulubiona odżywka w silikonowej butelce (linki powyżej), olejek na końcówki i odżywka w sprayu zabezpieczająca przed słońcem. Często zabieram też ze sobą suchy szampon, który ratuje moją fryzurę, kiedy szkoda mi czasu na kilkugodzinne suszenie włosów. Nigdy nie ruszam się bez szczotki Tangle Teezer (w Azji mam ze sobą dwie – do suchych i mokrych włosów). Ostatnio przeglądałam swój instagaram i używam tej szczotki nieustannie od 2013 roku. Celowo natomiast nie wymieniam szamponu, bo nie zauważyłam, żeby w ogóle miał wpływ na wygląd moich włosów. Zwykle używam takiego, jaki mam pod ręką, nawet hotelowego.

 

Jak widzicie moja podróżna kosmetyczka jest bardzo oszczędna. Podczas wyjazdów skupiam się na pielęgnacji twarzy, bo to jest moim zdaniem najważniejsze i niemożliwe do “nadrobienia”. Szkoda mi natomiast czasu na skomplikowane makijaże, czy zabiegi na włosy. Ten tekst nie jest jednak gotową listą kosmetyków na podróż, ale inspiracją, dzięki której łatwiej wybierzecie swoje kosmetyki na wyjazd. Koniecznie dajcie mi znać, co Waszym zdaniem warto zabrać w podróż! Bez czego nie ruszacie się z domu? Macie podobne priorytety? A może stawiacie na zupełnie inne produkty?