Rottweiler

Grudzień 22, 2012 30 komentarzy

Od dawna marzyła mi się drapieżna bluza. Miałam ochotę na tygrysa, potem na lwa, aż w końcu stwierdziłam  że przyda mi się nowy piesek. Romwe spełniło moje marzenia i zaopatrzyło mnie w fajnego, ciepłego rottweiler’a. Ogólnie nie polecam stosowania tej bluzy jako okrycia wierzchniego, nieźle przemarzliśmy z Mateuszem poświęcając się dla Was w nocy, na mrozie. Plac Wilsona stanowi świetne tło, bardzo podobają mi się oświetlone drzewa, aż żałuję, że nie wytrzymałam dłużej! Niestety moje równie drapieżne szpilki muszą poczekać na słoneczko i kilka(naście) stopni powyżej zera, albo przynajmniej ogrzewane miejsce na zdjęcia. Bluzę za to zobaczycie jeszcze nie raz tej zimy!

ENG:
This is my new pet, he’s an rottweiler! I’m a proud owner thanks to Romwe and I’m glad I finally reached my   dreamed wild hoodie. At first I thought about a tiger or lion, but I’m quite satisfied with my choice. Although it’s not a perfect outwear for winter (I was kinda freezed), I will still pick it for a cold days. I wish I could last longer on the outside and take more pictures with Mateusz, but I need to say I can’t stand this cold anymore. I have to find myfelf some nice space for pictures, badly!


bluza/hoodie – Romwe (tutaj/here)
spodnie/pants – Cubus
kopertówka/clutch – River Island
szpilki/heels – Czasnabuty (tutaj/here)