Jak pięknie i naturalnie opaliłam się przed ślubem

Czerwiec 26, 2018 4 komentarze

Wakacje, słońce w pełni, a u mnie wyjazd za wyjazdem. Jeśli uważnie śledzicie mój instagram, to na pewno wiecie, że dopiero wróciłam z Korfu a już wygrzewałam się na Santorini w oczekiwaniu na Nasz Dzień. To był dla mnie szczególny czas, a jak się domyślacie, do ślubu chciałam być pięknie i naturalnie opalona – w takiej wersji kocham siebie najbardziej! Na swoim instagramie pokazywałam Wam stories z nadwiślańskiej plaży i przyznam szczerze, że zdziwiło mnie podejście wielu moich czytelniczek do stosowania ochrony przeciwsłonecznej. Z instagramowej ankiety wynikało, że około 30% z Was nie stosuje filtrów wcale, lub nie dokłada ich w trakcie dnia na słońcu. Razem z NIVEA chcemy Wam powiedzieć kilka ważnych zdań na ten temat. W końcu stosowanie ochrony przeciwsłonecznej to absolutna podstawa bezpiecznego opalania! Mam dla Was kilka faktów, o których każda z Was powinna pamiętać.

Media, nie tylko te tradycyjne, ale również blogerzy co roku trąbią o tym, jak powinno się bezpiecznie opalać i dlaczego promieniowanie słoneczne ma szkodliwy wpływ na zdrowie. Ale co roku większość odbiorców tego komunikatu postanawia go zignorować. Tymczasem promieniowanie UVA przyspiesza proces starzenia się skóry i zwiększa ryzyko wystąpienia raka skóry, natomiast promieniowanie UVB może prowadzić do uszkodzenia DNA, RNA, komórek skóry i w efekcie doprowadzić do nowotworu.

Jednorazowe zastosowanie kremu z filtrem nie ochroni Cię przed szkodliwym promieniowaniem UV

Pierwszą warstwę filtra należy nałożyć ok. 20 minut przed wyjściem na słońce, potem podczas korzystania z kąpieli słonecznej co dwie godziny należy dokładać produktu! Jeśli tego nie robisz, to znaczy że nie chronisz swojej skóry przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych…

W cieniu też musisz nakładać krem z filtrem

Tak, nawet jeśli leżysz pod parasolem w cieniu, to promienie słoneczne odbijające się od wody i piasku docierają do Twojej skóry. Nie popadajmy w paranoję, ale posmarować się zawsze warto. To samo dotyczy przebywania w wodzie, która odbija i pochłania promienie słonka, więc opalisz się w niej nawet bardziej. Warto posmarować się kremem z wysokim filtrem.

Pamiętaj, że opalasz się nie tylko leżąc w bikini na plaży!

Promienie słoneczne docierają do twojej skóry również, kiedy spacerujesz z psem po parku, w takich sytuacjach tak samo powinno się chronić skórę filtrem UV. Może to banał, ale ile z Was o tym pamięta i stosuje się do tej zasady?

Wysokość filtrów należy dobierać do karnacji

Jeśli masz jasną karnację i opalasz się na czerwono, zawsze używaj kremu z filtrem SPF 50+. Osoby o ciemniejszej karnacji, które nie są tak podatne na poparzenia słoneczne, mogą wybrać produkt z nieco mniejszym faktorem. Ja osobiście zaczynam zawsze od pięćdziesiątki, a kiedy moja skóra jest już bardziej opalona i mniej podatna na poparzenia, przechodzę do mniejszych faktorów.

Niezależnie od tego, na jakim krem z filtrem się zdecydujecie, proszę pamiętajcie zawsze, żeby go stosować. Żadna opalenizna nie jest warta zniszczenia sobie skóry, ani co gorsza narażania się na nowotwór.

Ja swojego wyboru dokonałam już dawno, bo marka NIVEA jest ze mną od dziecka. Aktualnie używam kosmetyków z serii Protect&Bronze, które nie zawierają samoopalacza i pozwalają uzyskać piękną, naturalną opaleniznę dzięki ekstraktowi Pro-Melanin, który w naturalny sposób pobudza proces opalania w skórze. Dodatkowo jest bezpieczny dla ubrań – redukuje ryzyko powstawania brzydkich, żółtych plam. A na jakie kosmetyki postawisz w tym roku?

Kapelusz zrobiła dla mnie bitsandpiecestogo, ta sama która stworzyła kapelusz z moim imieniem. Na pewno wyszukacie ją z łatwością. Kosz plażowy z przodu wygląda tak, jest bardzo wytrzymały, polecam! A okulary nadal są dostępne tutaj.