Greetings, Chanel
Zdecydowanie żądam wiosny. Bezapelacyjnie. A do żądania dołączają się wszystkie moje zapomniane, zakurzone szpilki, które musiały do tej pory ustępować miejsca nudnym kozaczkom i nieeleganckim śniegowcom, usilnie udającym emu. Obawiam się jednak, że muszą jeszcze przeczekać Miesiące Kaloszków, aby nastał znów czas ich świetności. Niestety w Polsce mamy pół roku zimy, pluchy i śniegu okalane kilkoma deszczowymi tygodniami. Trzeba się do tego przyzwyczaić, albo zwijać manatki i zamienić klimat na łaskawszy. Swoją drogą, sama bym pewnie skorzystała z pierwszej okazji, jako istota ciepłolubna i dumna kosmopolitka 😉
Jeśli chodzi o ogłoszenia parafialne, do jutra do północy szukam nowego właściciela dla uroczego łańcuszka z sheinside. Więc zapraszam chętnych na niego tutaj.
ENG:
I miss spring, sun, flourishing flowers and I definitely miss my collection of high heels. I’m sick of snow boots and other boring stuff. I’m running out of patience, so sorry winter, get the f.ck out!














