Maxi szary płaszcz ponownie w roli głównej
Ostatnio na blogu pojawił się mały zastój. W dodatku wkradł się jakiś troll i poprzestawiał kolejność wpisów. In progress pozostaje post o oceanarium w Wiedniu, o słynnych jarmarkach, nietknięty nadal jest grudniowy mix ze zdjęciami. O outletowym szaleństwie w Parndorfie nie wspominając. A już 10 stycznia! Co robiłam do tej pory? Nie wiem. Wydaje mi się, że oglądałam filmy na zalukaj. Tymczasem oto ja paradująca przed Wami w swetrze mojego chłopaka, bezkształtnych butach za kolano, chociaż nie widać, że są za kolano i szarym, długim płaszczu, który już widzieliście. Wcale mi to nie przeszkadza, a Wam?
*Najgorzej, że nie przeszkadza mi również moja dziewiczo nietknięta praca magisterska. Udanej soboty!
zdjęcia: Wantataste
płaszcz/coat – Sheinside (tutaj/here)
sweter/sweater – second hand
torba/bag – Minusey
szal/scarf – Frontrowshop (tutaj/here)




