Nadszedł dzień premiery pudrowej sukienki z AxParis, która tak Wam się spodobała w instagramowym poście. Już wiem, że będzie jedną z moich ulubionych, chociaż do końca nie jestem pewna, jakim okazjom będzie towarzyszyć. Jako wielka fanka rozkloszowanych sukienek doceniam fakt,
Torebki zmieniają się dosłownie z sezonu na sezon, jednego roku modne są ogromne torebki damskie w rozmiarze A4, innego natomiast wracamy do małych, wręcz maleńkich kopertówek, które mieszczą tylko podstawowe rzeczy. O dziwo kopertówki znowu wchodzą do łask, co prawda
Czuję się obłożnie chora, śmiertelnie poważnie. Mam wrażenie że tylko słońce i 15 stopni na plusie jest w stanie mnie uzdrowić. Mam silne postanowienie: nie ruszać się z łóżka do wiosny (tej prawdziwej). Słyszałam jednak, że wiosna jest jak Yeti,
Dziś zupełnie wyjątkowy dzień, dlatego cieszę się, że z tej okazji świeci słonko.Zdjęcia są wspomnieniem wiosny, która uciekła od nas równie szybko jak przyszła. Mam nadzieję, że do nas wróci, jeszcze w tym tygodniu najlepiej! Miętowa sukienka sprawdzi się nie
Życie jest niesprawiedliwe. Nie dość, że nie mam się w co ubrać, to jeszcze mi się szafa nie domyka. Właściwie to moje "nie mam się w co ubrać" zajmuje już trzy szafy, w związku z tym niedługo będzie wyprzedaż. Póki
Kilka słonecznych dni, których mieliśmy okazje doświadczyć, wykorzystałam na zrobienie wiosennych zestawów. Szpilki w tym kolorze idealnie sprawdzają się w ciepłe, wiosenne dni. Są na tyle eleganckie, że pasują do niemal każdego mojego stroju. Na pewni będziecie je często oglądać
W płaszczu, który mają już wszyscy, jak to pięknie ujęła Sara. W płaszczu, który urzekł mnie swoją klasyką i prostotą i który jest idealny absolutnie do wszystkiego. Wykonany jest o dziwo świetnie, nie mogę narzekać na jego jakość. Doskonale pasuje
Czwartkowe popołudnie niby takie zwyczajne, niby jak większość innych, ale jednak wyjątkowe. Zdjęcia zrobione z A Piece of Anna i Modną Komodą jak zawsze wywołują uśmiech i miłe wspomnienia. Ten dzień jednak przypłaciłam przeziębieniem, tak więc wracam do łóżka się
Niedziela. Najbardziej bezproduktywny dzień tygodnia. Dzień kiedy osiedlowe sklepy są zamknięte, świeżego pieczywa nie ma, a autobusy jeżdżą, cóż, od święta. Jeszcze niby weekend, ale nasz umysł szykuje się już na poniedziałek. Dzień odpoczynku przymusowego, spędzony przed komputerem, dłużący sie
Zdecydowanie żądam wiosny. Bezapelacyjnie. A do żądania dołączają się wszystkie moje zapomniane, zakurzone szpilki, które musiały do tej pory ustępować miejsca nudnym kozaczkom i nieeleganckim śniegowcom, usilnie udającym emu. Obawiam się jednak, że muszą jeszcze przeczekać Miesiące Kaloszków, aby nastał