vampire

Grudzień 2, 2011 76 komentarzy

Nic tak nie wynagordzi kobiecie wszelkiego zła tego świata, jak udane zakupy. No, może do tego  przystojny kasjer i miły wieczór 😉 Tak więc po 17 godzinach spędzonych poza domem wróciłam z dwiema siatkami nowych ubranek, które niedługo pewnie Wam pokażę. A dziś pora na zdjęcia zrobione przez Pawła, w moim garażu. Tak, desperacja sięgnęła zenitu. Nie ma słońca, nie ma zdjęć, ba! Nie ma nawet jakiegokolwiek światła. Wyglądam jak rasowy wampir, przykro mi, nie mam lamp…


ENG:
Nothing makes up the whole evil of the world to a woman like a great shopping. And the gorgeous cashier in the favorite shop. And the awesome evening. So after 17 hours out of home I’ve come back with two large bags of clothes, which I’m gonna show to you soon 😉 And now it’s high time for the photos taken by Paweł in my garage – yes i’m desperate. No sun, no photos etc. So that’s why I look like a true vampire, sorry, I have no lamps.

spódnica/skirt – sh
sweter./sweater – sh 
pasek/belt – river island
bransoletka/bracelet – www.delamo.pl