TOP 17 najlepszych aplikacji na iphone (najlepsze bezpłatne aplikacje na smartphona: update)

Luty 1, 2015 8 komentarzy

Post w którym pokazałam Wam swoje aplikacje i tłumaczyłam jak zmienić ikony aplikacji w iphonie cieszył się ogromną popularnością. Dzisiaj mam dla Was kolejny wpis, który przyda się każdej maniaczce smartphona. Update: jakich aplikacji używam na co dzień i dlaczego? Jakie są najlepsze aplikacje do edytowania zdjęć?

Wszystkie pokazane dzisiaj aplikacje są darmowe, dostępne w Google Play i App Storze.
IMG_3786Jak widzicie, w porównaniu do poprzedniego wpisu, mój iPhone stał się bardziej… minimalistyczny. Wszystko za sprawą braku miejsca, nie oszukujmy się. Na samym początku znajdują się narzędzie wspomagające moje blogowanie, dalej inne bajery.

Instagram doskonale znacie, TagsForLikes opisywałam poprzednim razem. Jest to apka służąca do kopiowania gotowych zestawów tagów, które możemy wklejać pod swoimi zdjęciami, aby zyskać większą popularność. Niestety nie daje to już tak świetnych efektów jak na początku, a przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Pamiętajcie, że jednorazowo pod zdjęciem może znajdować się tylko 30 tagów! Więcej o insta sekretach napisałam we wpisie Instagram – 7 tricków ułatwiających korzystanie z aplikacji.

Instapicframe, to appka, która zastąpiła u mnie Framatic. Dlaczego? Framatic wprowadził znak wodny, który oszpecał moje zdjęcia, więc już się nie lubimy. Nowy programik do ramek pozwala tworzyć kolaże w 45 różnych kombinacjach zupełnie za darmo, kolejnych 5 dostaniemy po ocenieniu aplikacji w App Storze, a wiele innych można zdobyć wykupując wersję pro za niecałe 2 euro. Myślę, że dzięki temu każdy znajdzie coś dla siebie. Używam tej aplikacji przy tworzeniu comiesięcznych miksów z niepublikowanymi wcześniej zdjęciami (grudniowy mix tutaj).

o PicArt już troszkę zapomniałam, kiedyś służył mi do dodawania napisów na zdjęciach. Oferuje kilka czcionek pogrupowanych według stylu: klasyczne, gotyckie, japońskie. Można też dzięki niej dodawać “stempelki” na zdjęciach. Niestety ma już swoich godnych następców, więc chyba dzisiaj wymienię ją na InstantBlend, która pozwala dodawać cytaty i nieco lepsze stempelki, chociaż w ofercie mają nieco gimbazjalne teksty (yolo). Jeszcze jedna wada: ciągle woła o płatne rozszerzenie, w darmowej wersji jest niewiele do wyboru.

PicLab zastąpiło mi InstaSize, Aviary i PicArt, co jest niewątpliwie wieeelkim plusem. Dzięki niej mogę wrzucać zdjęcia full size na instagram, dodawać własne teksty (a mają ładne czcionki do wyboru!) i co najważniejsze większość “światełek” które widzicie na moich zdjęciach. Przykład tu, tu i tutaj. Ostatnio twórcy dodali opcję gotowych tekstów do wklejenia jak stempelki (przykład tutaj).

CandyCam to apka do robienia ładnych selfie z gotowymi filtrami. Szalałam z nią w Wiedniu, a pokazała mi ją niezastąpiona Kokorinoo. Troszkę mi się już znudziła – lubię jasne, białe zdjęcia, a tutaj przeważają pastelowe, ciepłe tony. Tutaj przykład zdjęcia zrobionego z jej pomocą, bez żadnej dodatkowej edycji.

Dalej mamy Snapee, do wklejania ładnych stempelków. Odkryłam ją szukając śnieżynek w okolicy świąt. No i oczywiście najnowsza zabawka, o którą najczęściej pytacie – ElementFX polecony mi przez @emilievivre (polecam Wam jej przepiękny instagram!). Z jej pomocą dodaję “światełka” takie jak tutaj i tutaj. Niestety nie można (albo ja nie wiem jak to zrobić) zmieniać kolorów efektów, więc używam w zasadzie tylko dwóch lub trzech białych z kilkunastu do wyboru.

VSCOcam to już ostatnia aplikacja służąca do edycji zdjęć. Używałam jej głównie przed aktualizacją instagramu, kiedy nie można było jeszcze tak doskonale rozjaśnić i wybielić zdjęć. Jeśli insta opcje to dla Was za mało, spróbujcie koniecznie zabawy z vsco.

Obserwujący+ zdecydowanie spodoba się tym, którzy chcą zdobyć jak największą ilość obserwujących. Możemy dzięki niej sprawdzić, kto nas ostatnio wywalił, kto nie odwzajemnia naszej obserwacji i wiele innych fajnych rzeczy. Ja najbardziej cieszyłam się z tego, że apka pokazywała mi dokładną liczbę śledzących mnie osób, ale odkąd przekroczyłam 10 tysięcy już nie ma takiej opcji. Pewnie usunęłabym całą aplikację, ale wykupiłam wersję pro i trochę mi szkoda:D Dzięki rozszerzeniu mogę zobaczyć kto najczęściej mi komentuje, kto zostawił mi największą ilość serduszek oraz kto usunął swój lajk lub komentarz (nic w przyrodzie nie ginie!).

Diamencik to zwyczajna aplikacja Pages, to administrowania fanpagem przez telefon, więc większości z Was się nie przyda, a blogerki na pewno ją już mają. Dalej mamy darmową wersję VideoEditor, dzięki której mogę montować filmy “na szybko”. Tak właśnie powstał film Jak skutecznie spakować walizkę podręczną do samolotu.

Facebooka i Messengera każdy zna. Battery Doctor i Shazam opisywałam poprzednio, więc tylko szybkie przypomnienie: BD pozwala na pełniejsze ładowanie telefonu, oczyszcza go ze “śmieci” i podobno potrafi “przyspieszyć”. Ile w tym prawdy? Nie mam pojęcia. Wiem, że mogę dzięki temu odzyskać trochę pamięci, więc wielkie dzięki dla twórców! Shazam słucha utworu z radia, telewizji, czy głośników w knajpie i po kilku sekundach powie nam, jaki jest tytuł piosenki, album i wykonawca. Super!

Vinted – mobilna aplikacja strony vinted.pl, gdzie sprzedaję swoje ubrania. Moje konto możecie zobaczyć tutaj. Można mnie śledzić i na bieżąco obserwować, czego się pozbywam. Jeśli nie macie konta, a chcecie coś odkupić, można zawsze napisać o mnie maila lub wiadomość na Facebooku.

BlaBlaCar to świetna opcja dla podróżujących, którzy nie lubią przepłacać. Łączy kierowców, którzy mają wolne miejsca w swoim samochodzie, z pasażerami, którzy jadą w to samo miejsce i potrzebują środka transportu. Taniej, fajniej, bezpiecznie. Poczytajcie, jeśli jeszcze nie znacie!

Snapchat, czyli trochę gimbazy. Wysyłamy sobie z ModnaKomoda i Wantataste zdjęcia i filmy do jednorazowego odtworzenia. Nie zaśmiecając pamięci telefonu możemy przesłać zdjęcie z przymierzalni (kupić czy zostawić?!), pokazać psa z dredami w metrze czy łączyć się w bólu z powodu śniegu za oknem.

Na koniec coś co już było i prawdopodobnie zostanie ze mną jeszcze na długo: Whatsapp. Czat dla wszystkich, którzy jeszcze nie mają nielimitowanych smsów, a internet tak, zawsze i wszędzie. Tak rozmawiałam z moim Łukaszem będąc na Erazmusie, teraz używam go do obsługiwania grupowego czatu z moimi dziewczynami z Warszawskiej blogosfery. Wygodnie, prosto i intuicyjnie. Super sprawa!

Obraz 1

Macie jakieś aplikacje godne polecenia? Piszcie w komentarzach! Chętnie sprawdzę 🙂