Striped blazer

Październik 1, 2013 37 komentarzy
Wiecie czego najbardziej brakuje mi w Hiszpanii? Strojenia się. Tutaj, kiedy idzie się do klubu, zakłada się jeansy i sandały, a nie sukienkę i szpilki. Przywiozłam dwie pary sandałków na szpilkach i dwie pary czółenek, udało mi się założyć jedne. Raz. Zdarza mi się tu wyjść na uczelnie z mokrymi włosami, bez grama makijażu i nikogo to nie dziwi. Z drugiej strony przestałam się wstydzić i oglądać za siebie, kiedy robię sobie zdjęcie w lustrze, albo zdjęcie tradycyjnego jedzenia, żeby pokazać Wam na facebooku. Tutaj to jest normalne. Przygotowując dla Was nowy post, robiąc zdjęcia w parku, nikt się nie gapi, nie śmieje i nie pyta, czy to na fejsika. Raj na ziemi! 😉
PS. Chodźcie na konkurs z Sheinside! TUTAJ.

ENG:
What I miss the most, while living in Spain is overdressing. Here is normal to go to a club wearing jeans and sandals. I’m used to wear dresses and high heels and I have no chance to wear those that I brought here. 
This post is a reminder of Polish sunny days, when the only thing needed was a blazer. I miss that blazer also, maybe not that much as high heels, but still 😉 It comes from zlz, you should definitely check it!
Click to enter my sheinside giveaway!

zdjęcia: A Piece of Anna

top/top – no name
spodnie/pants – Cubus
marynarka/blazer – ZLZ (tutaj/here)
szpilki/heels – brilu 
torebka/clutch – River Island