Robot sprzątający iLife V7s Plus – czy warto kupić?

Listopad 21, 2020 6 komentarzy

Czy warto zamówić robot sprzątający iLife V7s Plus z Aliexpress?

Każdy kto ogląda mnie na instagramie, zna już odpowiedź na tytułowe pytanie. Po powrocie z Bali do naszego mieszkania sprawiliśmy sobie robot sprzątający >  iLife V7s Plus  < z Aliexpress i nasze życie kompletnie się zmieniło. Jest to automatyczny odkurzacz z funkcją mopa, jeden z najtańszych modeli dostępnych na rynku. Zapłaciliśmy za niego około 500 zł w czasie akcji promocyjnej na Aliexpress. Przetestowaliśmy go w czterech mieszkaniach, na różnych powierzchniach i w różnych warunkach. Dzięki temu mogę Wam dokładnie powiedzieć, gdzie taki robot się sprawdzi, a gdzie nie. Spoiler Alert: od 1 października nie wyjęliśmy tradycyjnego odkurzacza ani razu.

Robot sprzątający iLife V7s Plus

Warunki w naszym mieszkaniu

Zakładka DOM na blogu nie była długo aktualizowana, dlatego nie mogę Wam pokazać jak mieszkam. Jesteśmy dumnymi rodzicami małego pieska, który ma częściowo włosy, a częściowo sierść. Nasze mieszkanie znajduje się w rozwijającej się dzielnicy, gdzie co kilka kroków trwa jakaś budowa. Mnie niemal codziennie odwiedza kurier z paczkami o przeróżnej zawartości. Wszystko to powoduje, że u nas w domu strasznie się kurzy i latają paprochy niewiadomego pochodzenia. Podłoga wymaga sprzątania co najmniej co trzy dni. Warto dodać, że jest ona… biała! Tak, mamy białe panele. Powierzchnia mieszkania jest za to stosunkowo niewielka, około 50 metrów kwadratowych. Nie mamy dywanów, nie licząc dywanika łazienkowego, ani wysokich progów.

Co ma a czego nie ma robot sprzątający iLife V7s Plus

 

 

Robot sprzątający iLife V7s Plus

> Nasz robot z Aliexpress < ma funkcję odkurzania i mopowania podłogi. Jest wyposażony w stację do ładowania i pilota, którym możesz go kontrolować – rozpocząć sprzątanie, skierować w inną stronę, zatrzymać w miejscu lub kazać mu wrócić do stacji. Możesz go też zaprogramować na codzienne sprzątanie o wyznaczonej godzinie. Do kompletu dostaliśmy dwie ścierki mopujące.

Robot posiada czujnik anti-fall, dzięki temu nie popełni samobójstwa spadając ze schodów czy skacząc z antresoli. Unika przeszkód, rzadko obija się o meble, a jeśli już to robi, to naprawdę delikatnie. Na jednym ładowaniu jest w stanie ogarnąć powierzchnię do 140 metrów kwadratowych. Po zakończeniu sprzątania automatycznie wraca do stacji ładowania.

Czego nie ma nasz robocik? Nie ma funkcji mapowania terenu. To znaczy, że nie możesz go wysłać tylko do sypialni czy do kuchni. Nie ma też aplikacji, więc nie możesz go kontrolować z poziomu telefonu (oznacza to w praktyce, że nie możesz go zdalnie włączyć, kiedy jesteś na przykład na zakupach). Nie ma trybu turbo do bardzo brudnych powierzchni. Naszym zdaniem taka podstawowa wersja jaką mamy jest w zupełności wystarczająca do naszych domowych warunków.

Jak sobie radzi robot sprzątający iLife V7s Plus w naszym mieszkaniu?

Co ogarnia?

Najważniejsze jest to, że nie mamy wysokich progów, ani grubych dywanów. Robot radzi sobie prawie ze wszystkimi przeszkodami, jakie napotyka w naszym mieszkaniu. Trudność sprawia mu jedynie dywanik łazienkowy, który wytrzepujemy nad podłogą i kładziemy na umywalce przed rozpoczęciem sprzątania. Rozłożona suszarka na pranie, bo jej nóżki są takiej grubości, że może na nią wejść, ale już nie zejdzie. Suszarkę też zabieramy. Po podłodze nie mogą walać się kable, bo robot wciągnie je jak spaghetti. Jest jeszcze jeden taki róg w łazience, pod toaletą, gdzie trudno mu się dostać bo zwyczajnie jest za duży. Poza tym? Nasze mieszkanie nigdy nie było tak czyste. Robot chodzi codziennie na sucho, co kilka dni z mopem, a wejście z zakupów do czystego, lśniącego mieszkania daje niesamowite uczucie. Wbrew pozorom czysta podłoga naprawdę robi robotę, a jak już jest tak lśniąco, to człowiek sam odruchowo dba o czystość w kuchni czy w łazience. Robot odwala za nas kawał dobrej roboty, żałuję jedynie, że tak późno się na niego zdecydowałam.

Co go przerasta?

Nasz model robot sprzątający iLife V7s Plus nie poradził sobie w mieszkaniu mojej cioci, ani w mieszkaniu teściów. Mamy tam dywany (do 2cm powinien sobie poradzić, na grubszy dywan nie wejdzie) i wysokie (ponad 2 cm) progi do kuchni. U mojej koleżanki, która ma wyższy próg, robot przechodzi, ale potrafi zgubić na nim mopa! Rozwiązaniem tego problemu może być osobne wnoszenie go do kuchni, ale na dywany nic niestety nie poradzimy. Rodzice zamówili więc inny model, o którym opowiem za chwilę.

Robot iLife V7s Plus

Alternatywa do dywanów

Jeśli lubisz puchate dywany i w domu masz wysokie progi, nic się nie martw! Wcale nie oznacza to, że robot nie wyręczy Cię w sprzątaniu. Niestety, najtańsza wersja nie nadaje się do Twojego domu, ale przedstawiam Ci Roborock s5 max, jaki śmiga po mieszkaniu moich teściów. Jest droższy, ale moim zdaniem warto w niego zainwestować. Ten robot dzięki programom o różnej mocy sprząta jeszcze lepiej i dokładniej niż nasz, chodzi po wszystkich progach i dywanach oraz myje podłogę. Dzięki sterowaniu przez aplikację i mapowaniu terenu można wysłać go do sprzątania jedynie wybranej części domu. Tryb turbo sprawił, że dywan moich teściów, który spisaliśmy już na straty, wygląda jak nowy! Z każdym sprzątaniem jest czystszy i jaśniejszy, mimo że upodobał go sobie czarny kot, a nasza Tosia spożywa na nim wszystkie posiłki.

Podsumowanie

Oba roboty możemy z czystym sercem gorąco polecić. Ta mała rzecz zmieni komfort Twojego życia codziennego, uwierz mi. Wersja, której potrzebujesz zależy tylko od Twojego mieszkania.

Do mieszkania bez dywanów i progów kup iLife V7s Plus z dostawą z Polski w 3 dni.

Do mieszkania z dywanami lub progami, z funkcją sprzątania TURBO, kup Roborock S5 Max, z dostawą z Polski w 3 dni.