Resortowa stylizacja w Holiday Inn Bali Benoa

Kwiecień 4, 2019 2 komentarze

Taka ze mnie podróżniczka, a nigdy nie wiem jak mam się ubrać na wakacjach. Niby plaża, niby beachfront hotel, ale jednak hotel, więc nie za bardzo wypada chodzić w bikini. Odkąd pamiętam na urlop zabierałam ciuchy za ciężkie, zbyt strojne, albo same plażowe. Takie w których było mi gorąco i pojawiały się na nich nieestetyczne mokre plamy w strategicznych miejscach. Do tego połowa walizki wracała do Polski kompletnie nietknięta.

Wszystko zmieniło się dwa lata temu, kiedy wyjechaliśmy na pół roku do Azji. Ten wyjazd ogromnie wiele mnie nauczył, pod każdym względem. Także pod względem pakowania. Od tamtej pory zabieram prawie same sukienki z naturalnych materiałów, które są wygodne i mało się gniotą. Zawsze mam ze sobą jeden elegancki zestaw i coś co nadaje się na wizytę w świątyni. Mój hotelowy look także uległ transformacji – teraz można mnie zobaczyć raczej w dziewczęcych, klasycznych sukienkach, niż w poplamionych szortach i górze od stanika. Wciąż wygodnie, a jednak z klasą.

Dzisiejszy post powstał w pięknym resorcie Holiday Inn Bali Benoa, gdzie zostaliśmy zaproszeni do przetestowania atrakcji z pakietu dla nowożeńców. Absolutnie fantastyczne doświadczenie, aż żałuję, że wcześniej sobie tego odmawiałam! Niedługo dowiecie się więcej o hotelach, jakie miałam okazję recenzować podczas wyjazdu. Tymczasem zapraszam na wakacyjną stylówkę!

Czerwona sukienka – Aliexpress (tutaj)

Koszyk – Hat Attack via Shopbop

Kapelusz – z instagrama (podobne tutaj)

Klapki – z lokalnego targu (podobne tutaj)

Bransoletki z muszelkami – z lokalnego targu (podobnej tutaj za mniej niż dolara)

Okulary – Shopbop