Nicea – Lazurowe Wybrzeże

Sierpień 10, 2014 20 komentarzy
Po 48 godzinach leżenia w autokarze, zwinięta w kulkę na mikroskopijnym siedzeniu, z poobijanymi kolanami i nieznośnym bólem kręgosłupa, perspektywa krótkiej przerwy w Nicei wydawała się najlepszym, co mogło mnie spotkać. Błyskawicznie zamieniłam wygniecione dresy na luźne szorty i t-shirt, pełna optymizmu wyskoczyłam na rozgrzany chodnik. Nicea wydała mi się tak piękna, że mogłabym z powodzeniem spędzić tam całe lato. Klimatyczne, zdobione budynki, okazałe hotele, nowoczesne restauracje, ulice przy których dumnie prężą się najpiękniejsze palmy na świecie. Uśmiechnięci mieszkańcy doskonale posługujący się angielskim, zachwyceni turyści otwierający szeroko oczy i buzię, widząc cudowną plażę Lazurowego Wybrzeża… Brzmi jak raj na ziemi? Tak pewnie jest! Zrezygnowaliśmy ze zwiedzania, na Niceę mieliśmy jedynie 1,5 godziny. Zamiast tego wybraliśmy wylegiwanie się na pięknej, choć kamienistej plaży i kąpiel w zaskakująco ciepłej wodzie. Zaskakująco, bo po lodowatym oceanie w Portugalii nawet nasz rodzimy Bałtyk zapewne zszokowałby nas wysoką temperaturą 😉 W ciągu niecałych dwóch godzin wypoczęłam bardziej, niż w ciągu minionego tygodnia. W przyszłym roku być może właśnie tam wybierzemy się na urlop!
Póki co jestem już w Warszawie, cięższa o chyba 10 kilogramów, opalona znacznie bardziej niż zwykle i naładowana pozytywną energią. Sto pomysłów na minutę pojawia się w mojej głowie – przygotujcie się na nowości!

szorty/shorts – Top Secret
torebka/purse – Oasap (tutaj/here)
buty/sneakers – Choies (tutaj/here)
okulary/sunnies – Ray Ban (dostępne na Shopbop)