NICE HAIR prawie jak NIKE AIR

Wrzesień 1, 2014 25 komentarzy
Rozkręcam się ostatnio w nieznanym sobie tempie. Nie nadążam z pisaniem postów, a zapasy zdjęć mam już chyba na rok. Sto pomysłów na minutę tłoczy się i przepycha w mojej głowie. Kręcimy z Martyną vlogi, stawiamy powiedzmy pierwsze kroki. No może drugie, jeden tutaj, drugi tam. Codziennie mam ochotę zrobić coś nowego, ale brakuje mi kilku godzin w dobie. Chęci więc przybywa, a czasu jakby mniej. Boję się, że pomysły się zmarnują. Znudzi im się czekanie i sobie pójdą. Zasuwam więc jak mały samochodzik, starając się uczynić niemożliwe możliwym i odnaleźć gdzieś tę zagubioną przez Pana Boga dwudziestą piątą godzinę doby. 
Na domiar złego dni stają się krótsze i zdecydowanie więcej pada. Zbliżająca się jesień przypomina mi o mojej dziewiczo nietkniętej pracy magisterskiej, która póki co istnieje tylko w sferze moich marzeń. Coś czuję, że spłynie krew, pot i łzy, litrami, zanim to marzenie się ziści. Zapuszczę korzenie w bibliotece, gdzie zamiast gorącej czekolady i dobrej książki, będę miała jedynie wodę i kiepskie lektury o zdradach. Ale wiecie co? Nie ważne! Jest super! Jest cudownie tu i teraz. 
zdjęcia: Łukasz ♡
 
koszulka/t-shirt – Romwe (tutaj/here)
ogrodniczki/shorts – Romwe (tutaj/here)
buty/trainers – Choies (tutaj/here)
okulary/sunnies – Choies (tutaj/here)
torebka/purse – Persun
 
Zapraszam na WYPRZEDAŻ SZAFY, dorzuciłam sporo nowych rzeczy! 😉