Najnowsze zakupy z Aliexpress

Sierpień 7, 2017 22 komentarze

Moje zakupy z Aliexpress to chyba jeden z Waszych ulubionych tematów! Wciąż wracacie chętnie do wpisu 100 pomysłów na to, co zamówić z Alie, a mnie to bardzo cieszy, bo w końcu ładnych kilka dni nad nim posiedziałam… Część linków w tamtym wpisie w tym momencie nie działa, ale naprawię to max do jutra. Pytacie mnie o nowości i co ostatnio fajnego do mnie przyszło, a prawda jest taka, że… niewiele zamawiam. Chyba przeszedł mi szał na Aliexpress, albo zwyczajnie zaopatrzyłam się już we wszystko, co było mi potrzebne. Dzisiaj przychodzę do Was za zdobyczami z ostatnich kilku miesięcy (!). Jest tego niewiele i w dodatku nie są to „same hity”, ale do rzeczy.

Dwa nowe casy na telefon. Ostatnio prześladuje mnie motyw botaniczny, wszelkie liście i palmy śnią mi się po nocach, znajduje to więc odzwierciedlenie też w moich zakupach. Ogólnie to marzy mi się sukienka maxi w liście, ale lata w tym roku nie było i pewnie już nie będzie, więc nie opłaca się nic takiego zamawiać. Wracając do akcesoriów na telefon: tropikalny, fioletowe liście. Polecam klikać, zanim kochany zanox wyśle moje linki w kosmos, nie mam nerwów, żeby poprawiać wszystkie co tydzień. Do telefonu zamówiłam jeszcze kilka ringów. Odkąd wróciłam z Azji nie potrafię się bez nich obyć. Nie jestem w stanie korzystać z telefonu bez ringa, zatykam głośnik mówiąc do Was na insta stories i ciągle boję się, że mi spadnie. Ogólnie ten, kogo nie spotkała w życiu ta historia, nie zna życia. Tak więc do mojej kolekcji dołączył w tym miesiącu ring kotek (aukcja wygasła, linkuję Wam ten sam produkt u innego sprzedawcy) i złoty ring. Używam kotka i póki co nie jestem tak zadowolona jak z poprzedniego, podwójnego. Musiałam go już raz podkleić kropelką, bo się rozkleił. Ale czego oczekiwać od gadżetu za dolara?  Na zdjęciu wyżej same hity, same hity! Bralet czy też soft bra, jak zwał tak zwał to strzał w dziesiątkę. Jest pięknie wykonany, świetnie się prezentuje. Polecam zamówić wg swojego rozmiaru bluzki, a nie biustu, bo jednak na mnie M okazało się trochę luźne. Do samego stanika jednak nie mam nic, jest boski! Zamówiłam też kolczyki z motywem marmuru. Są dostępne w trzech kształtach i czaję się jeszcze na okrągłe. Jakość bez zarzutu, a wszyscy wiemy, że motyw marmuru jest bardzo pożądany w tym sezonie. Jeśli w przyszłym nie będzie, to kolczyków za dolca nie szkoda wyrzucić. Do mojej kolekcji dołączyły też oprawki, do których muszę wstawić szkła korekcyjne (i ciągle mi nie po drodze do optyka…), natomiast jeśli chodzi o ich jakość to jestem bardzo zadowolona. Osobiście nie stawiam na porządne oprawki, bo po pierwsze nigdy nie darzyłam okularów specjalnym szacunkiem (ciągle gdzieś mi spadają!), a po drugie tak rzadko je mam na nosie, że aż szkoda wydawać pieniądze. Zainwestuję w szkła z wyższej półki i najwyżej będę co 2 miesiące kupować oprawki u chińczyka. Swoją drogą, wiecie że robiłam tak przez ostatnie 4 lata? Mam swojego dostawcę oprawek na allegro, 4 zł sztuka. Kupiłam 6 par i za każdym razem kiery je rozwalę, w vision express przekładają mi szkła do nowych kompletnie za free.

Na Alie skusiłam się też na okulary przeciwsłoneczne, ale wożę je tylko do samochodu i „na działkę” bo jestem prawie pewna, że to podróbki. Zamówiłam, bo chciałam sprawdzić jakość wykonania i… jest super. Są porządne, ciężkie, szkła jeszcze nie wypadły.
Na koniec zostawiam Wam mega bubel i jedno rozczarowanie. Pierwszy stanik chyba już nie funkcjonuje na alie i całe szczęście – strzeżcie się tego gniota. Pokazałabym Wam zdjęcie na sobie, ale po pierwsze nie świecę biustem w necie, a po drugie wygląda to tak żałośnie, że potem byłoby mi wstyd. Odstaje wszędzie gdzie się da i prześwituje, ogólnie jest bardzo marnej jakości. Polecam Wam zamówić jednak ten z pierwszego zdjęcia.

Drugi stanik, to samonośny hit internetów. Kto nie widział filmiku z nim w roli głównej? Chyba nie ma takiej osoby. Niestety nie mam realnego zdjęcia, bo po weselu zostawiłam go w Lublinie, ale muszę Was zmartwić – wcale nie ma „efektu wow”, ot, zwykły samonośny stanik, który co prawda się nie odkleja, ale nie wiem czy będę mogła go użyć drugi raz. Raczej już się nie przyklei. Po drugie biust nie wygląda aż tak rewelacyjnie i trochę ciężko się go przykleja. Ogólnie dobra opcja do sukienek bez pleców, ale na cuda nie liczcie.