Mustard

Luty 25, 2012 76 komentarzy

Przy moim ciągle wzrastajacym tempie życia zastanawiam się nad pisaniem dla was postów w trakcie przejazdów pociągami bądź innymi środkami komunikacji z Lublina do Warszawy i odwrotnie. W mojej dobie brakuje conajmniej kilku godzin, rozważam napisanie do Czasu podania o dodatek zwiększający limity. Moglabym dołączyć do pisma te zdjęcia, na dowód, że nie wystarcza mi rano cennych minut, aby sie uczesać. W dodatku zanika powoli moja umiejętność redagowania tekstu i nawet nie chodzi tu o notki na blogu. Od czterech godzin zmagam się z listem motywacyjnym, o zgrozo, żałosne. Tym bardziej żalosne, biorąc pod uwagę, że wciąż jestem w trakcie pierwszego akapitu.
Za zdjęcia dziękuję Marcinowi, który dzielnie znosi moje marudzenie i potrafi się dostosować do każdych warunków 🙂


ENG:
My mind is totally washed out now. Taking into account my pace of life i considered writing those post for you while travelling between Warsaw and Lublin, my hometown. I need a few more hours in my day, I’m about to apply for an extra few to The Time. I could attach those pictures to my application, as a proof that I don’t even have some spare time in the morning to brush my hair.
Special thanks to Marcin for those pictures and for his patience.  

zdjęcia:  Marcin

bluzka/blouse – sh
spodnie/pants – sh
naszyjnik/necklace – Zielony Kot
futerko/fur – vintage