Moje podkłady – Revlon, Bourjois i L’oreal

Coraz częściej pytacie mnie o kosmetyki, jakich używam do pielęgnacji twarzy i do makijażu. Najczęściej pojawiają się pytania właśnie o podkład. Mimo, że nie jestem specjalistką od makijażu i wcale nie mam takich aspiracji, chciałabym pokazać Wam co stosuję na co dzień i dlaczego. 
Przedstawiam Wam dzisiaj trzy ulubione podkłady, które zagościły w mojej kosmetyczce. Na wstępie chciałam zaznaczyć, że nie mam specjalnych problemów ze skórą. Poza drobnymi niespodziankami, które zdarzają się czasem na mojej twarzy, nie mam na co narzekać. Na co dzień używam podkładów do cery mieszanej, od czerwca do września natomiast wystarczy mi puder lub krem BB.

1. Numerem jeden na mojej liście jest Bourjois Flower Perfection. Mój odcień to jaśniutki 52 vanilla. Sprawdza się świetnie w okresie zimowo – wiosennym, kiedy przypominam córkę młynarza 😉 Jedwabista konsystencja zapewnia ładne wykończenie, przy nakładaniu go palcami nie zostawia smug i nie podkreśla suchych skórek. Do ewentualnych poprawek (w okolicach nosa i brwi) używam dołączonej do zakrętki gąbeczki – rozwiązanie idealne. Według mnie jest to podkład lekko kryjący, nieźle napigmentowany, ale jego gęstość nie dopuszcza do efektu „maski”. Co najbardziej podoba mi się w tym podkładzie to to, że nie zmienia koloru i nawet pod koniec dnia wygląda tak samo. Niestety u mnie po kilku godzinach wymaga lekkiego przysypania pudrem. 

2. L’Oreal True Match Super Blendable to wybór mojej mamy, niestety już nie tak trafny. Nie wiem, co producent miał na myśli obiecując, że dostosuje się do każdego odcienia skóry. Ja używam jasnego N2 vanilla i w porównaniu do Bourjois jest zdecydowanie ciemniejszy, bardziej pomarańczowy i absolutnie nie dopasowuje się do koloru skóry. Używam go latem, kiedy nabieram trochę żywych kolorów i tylko na wieczorne wyjścia. Jego konsystencja jest bardziej lejąca, w porównaniu do numeru 1, dzięki temu łatwiej się rozprowadza, ale jego trwałość pozostawia nieco do życzenia. Dobrze sprawdzi się na 2-4 godziny, nie dłużej. Najlepiej nakładać go gąbeczką – ja nakładam palcami i ciężko nie zostawić smug. 

3. Revlon ColorStay to mój pierwszy ciężki, kryjący podkład. Ostrożnie podchodziłam do typowej „tapety”, po pierwsze dlatego, że takiej nie potrzebuję, a po drugie dlatego, że cienko u mnie z makijażem i nie chcę zrobić sobie krzywdy. Kolor (i sam podkład) pomagała mi wybrać wantataste, która zdecydowanie więcej wie na ten temat. Padło na 110 ivory do cery mieszanej (matujący, jasny). Jest wyjątkowo trwały i mocno kryjący. Używam go, kiedy mam w planach całonocną imprezę i nie ma mowy, żebym w trakcie zaczęła się świecić jak miliony monet. Trzeba bardzo uważać, przy jego nakładaniu – ja robię to palcami i wychodzi mi już całkiem nieźle. Minusem jest opakowanie – ze względu na dużą gęstość pompka szybko by się zapchała! Trzeba go więc delikatnie i powoli wylewać na palce… Chyba jednak zainwestuję w Beauty Blender!

Jakie są Wasze ulubione podkłady? Jakie jeszcze kosmetyki chcecie zobaczyć na moim blogu?


'Moje podkłady – Revlon, Bourjois i L’oreal' 20 komentarzy

  1. Kwiecień 21, 2014 @ 17:06 ROKSI

    2 używałam przez jakiś czas, ale nareszcie znalazłam podkład który super mi odpowiada i jest to mac fix w kompakcie 🙂

    Reply

  2. Kwiecień 21, 2014 @ 17:26 Jadzia

    aktualnie używam 2, ale szukam czegoś innego;)

    Reply

  3. Kwiecień 21, 2014 @ 18:48 MadameBlossom Ola

    Mary Kay 🙂 To mój podkład

    http://www.madameblossom.blogspot.com

    Reply

  4. Kwiecień 21, 2014 @ 19:25 Askadasuna

    Przyznam szczerze, że kilka lat temu zrezygnowałam z używania podkładów i pudrów i bardzo się z tego cieszę : )

    Reply

  5. Kwiecień 21, 2014 @ 19:35 Anonymous

    Zgadzam się że Loreal True Match jest znacznie ciemniejszy od Bourjois, sama również zakupiłam zarówno jeden jak i drugi w odcieniu vanilia, ale Loreal jest zdecydowanie za ciemny 🙁 chwilowo mieszam go z odcieniem N1 ale mam nadzieje że szybko nabiorę opalenizny i proces nakładania podkładu będzie dużo krótszy… Pozdrawiam 🙂

    Reply

    • Kwiecień 22, 2014 @ 08:09 MarieAntoinette

      Ja przez pewien czas mieszałam True Match z Bourjois, ale to zdecydowanie zbyt czasochłonne 😉
      Pozdrawiam!

      Reply

  6. Kwiecień 21, 2014 @ 20:31 Anonymous

    Zazdroszczę jasnej karnacji i tego, że nie musisz używać tapety 🙂

    Reply

  7. Kwiecień 22, 2014 @ 05:45 Secret_style

    Jak dla mnie revlon jest absolutnym faworytem 🙂 Idealny na długi czas, nie świeci się, nie roluje, osobom z cerą tłustą chcące co nieco ukyć, zdecydowanie polecam 🙂

    Reply

  8. Kwiecień 22, 2014 @ 07:01 pocahontas

    używam tylko 1, jednak zdecydowanie zostawiam go na wieczorne wyjscia oraz na zimę- tak jak piszesz. Wiosną/ latem używam maybelline affinitone (niestety muszę mieszać dwa odcienie) oraz dior nude kiedy potrzebuję aby moja cera nie świeciła się przez dłuższy czas 🙂
    niestety mam taką problematyczną cerę ,że ciągle szukam mojego ideału i nie mogę poszukać :/

    Reply

  9. Kwiecień 22, 2014 @ 09:20 Anna ANTJE

    Kusi mnie od pewnego czasu Bourjois Flower Perfection:) Słyszałam sporo pozytywnych opinIIi na jego temat i chyba skorzystam z promocji w Rossmannie i go zakupię sobie 🙂 Oby więcej takich postów Olu 🙂
    PS. Chętnie dowiedziałabym się czy masz jakiś sprawdzony puder, który świetnie matuje i nie trzeba go nakładać co 20 minut? 🙂 Niestety po chwili od nałożenia jakiegokolwiek pudru, ponownie moja cera, zwłaszcza w strefie T, zaczyna się błyszczeć 🙂

    Reply

  10. Kwiecień 22, 2014 @ 10:44 madziiulka

    nie używałam żadnego z nich i chyba największym problemem była ich cena.

    Pozdrawiam:)
    http://glammadz.blogspot.com/

    Reply

    • Kwiecień 22, 2014 @ 10:59 MarieAntoinette

      Teraz jest duża promocja w rosmannie na podkłady, róże i korektory (chyba -49%). Może warto zainwestować? 😉

      Reply

  11. Kwiecień 22, 2014 @ 11:11 Anonymous

    Ja mam 2 i świetnie się sprawdza :)) No ale ja mam troszkę ciemniejszą buzię od Ciebie. 🙂
    PS. Widziałam Cię niedawno na uczelni w mietowych trampkach. Śliczna jesteś ♥

    Reply

    • Kwiecień 22, 2014 @ 15:01 Anonymous

      dziewczyno nie pograzaj sie i nie pisz sobie sama tych anonimow bo to po pierwsze widac na kilometr, a po drugie uwierz ze to nie zmieni ani mojej opinii ani innych osob postronnych, kazdy ma oczy i widzi jak wygladasz na uczelni i na tym blogu, nie jestes miss universe, to ze ty uwazasz sie za najpiekniejsza na tej ziemi nie znaczy ze kazdemu musisz sie podobac, przyjmij krytyke tyle w temacie

      Reply

    • Kwiecień 22, 2014 @ 15:10 MarieAntoinette

      Zacznij się leczyć dla dobra siebie i innych 🙂
      Buziaki!

      Reply

  12. Kwiecień 22, 2014 @ 15:21 Anonymous

    Czy ten z numerkiem 2 jest kryjący?

    Reply

  13. Kwiecień 22, 2014 @ 16:32 Anna - Nie jestem Modna

    Revlon to jeden z moich dwóch ulubionych podkładów. Jak zmiesza się go na dłoni z wodą jest jeszcze bardziej – nie do zdarcia. Mam ten sam kolor 110, ciężko znaleźc w innych markach tak jasny odcień jak ten. Więc to poważny argument za revlonem. Używam na przemian z Mary Kay 🙂

    Reply

  14. Październik 20, 2014 @ 11:12 patrycjatyszka

    Zdecydowanie polecam inwestycje w Beauty Blender! 🙂 Tą magiczną gąbką będzie Ci się wszystko super nakładało

    Reply


Would you like to share your thoughts?

Your email address will not be published.