Miętowa marynarka w roli płaszcza czyli luźny, pastelowy zestaw

Czerwiec 3, 2014 27 komentarzy
Macie takie ulubione zestawy, w które wskakujecie zawsze, kiedy macie dużo biegania po mieście do odhaczenia? Zakupy, sprawy w urzędach, kawa z przyjaciółkami? Ja mam! I ten zestaw z pewnością do nich nie należy… Człowiek nastawia się na piękną pogodę, bo tak zapowiadała Pani Pogodynka, szykuje sukieneczkę i szpileczki na Wielkie Wyjście i Ważne Spotkanie (tak, kawa z warszawskimi blogerkami się zalicza do Ważnych z wielkiej litery!) a tu proszę. Taki klops. Od rana leje, jest szaro i zimno. Nici ze szpilek, ale sukienki nie oddałam. Tak łatwo się nie poddaję. Zakrył ją sweter, pamiątka po hiszpańskiej zimie i marynarko – płaszcz z frontrowshop. Pianka genialnie chroni od zimna (i wiatru), pewnie dlatego robią z niej stroje do nurkowania. Tak, ma to sens. To był dobry wybór! Pamiętałam także o niezbędnych dodatkach – uśmiechu i dobrym humorze 🙂 A Wam, jak minął początek tygodnia?

zdjęcia: Kokorinoo 

sukienka/dress – H&M
pasek/belt – Primark
marynarka/blazer – Frontrowshop (tutaj/here)
sweter/sweater – Lefties
torba/bag – Zara
trampki/sneakers – Czasnabuty (tutaj/here)
zegarek/watch – Michael Kors
bransoletki/bracelets – no name

Ask.fmInstagramWyprzedaż szafy 

Dziś ostatni dzień konkursu na bluzę z tego posta. Zapraszam tutaj 🙂