maksymalnie maxi.

Czerwiec 18, 2011 48 komentarzy

Po bacznej obserwacji mojej przyjaciółki, która jak szalona kupuje sukienki do ziemi, postanowiłam zaryzykować. Nigdy nie powiedziałabym, że zdecyduję się na taką długość. To chyba tylko przez moją Annę, jakoś się przyzwyczaiłam i sprawiłam sobie tę oto sztukę 😛 Nie ukrywam, że wyprzedaż też miała na to swój wpływ. Zapłaciłam za nią magiczne 40zł 🙂



Zdjęcia zrobione na warszawskiej starówce. Kiedy po raz n-ty decyduję się na spacer z aparatem właśnie tam, tęsknię za domem najbardziej. Lubelska starówka nie ma sobie równych. Tutaj jedynie można znaleźć ciekawe tło. 
zdaję sobie sprawę, jak bardzo te paznokcie nie pasują do zestawu, ale nie było to zamierzone 😛


sukienka – %h&m
pasek – znaleziony w szafie
pierścionki – primark i new yorker