Majówka we Lwowie – miks klimatycznych zdjęć

Ledwie wróciłam z upalnej Azji, zdążyłam tylko kilka razy przemarznąć do szpiku kości i już po chwili wybraliśmy się do Lwowa (a zaraz później do Londynu). Życie pędzi, a ja nie potrafię ze wszystkim nadążyć. Nawet na instagramie jestem lekko do tyłu! Bo wiecie co, kiedy jestem w podróży staram się chłonąć każdą chwilę, każdy piękny moment, zapamiętać każdą malowniczą kamienicę. Często zapominam, że po drugiej stronie telefonu Wy czekacie na te widoki! W planach mam jeszcze wiele azjatyckich wpisów, a tu już nawarstwiają się zaległości ze Lwowa i Londynu. Póki co jestem zbyt zmęczona i zbyt przybita pogodą (często zazdroszczę osobom, na których zmiany pogodowe nie mają wpływu) żeby obiecać szybkie nadrobienie zaległości. Czuję się jak kret, który dostał w głowę łopatą i z całych sił próbuję się pozbierać. Tymczasem dzisiaj przegrywam rundę – jestem tak senna, że muszę się na chwilę położyć.

A Was zostawiam ze zdjęciami z malowniczego Lwowa. To seria często przypadkowych ujęć, która moim zdaniem świetnie oddaje klimat tego miasta. Żałuję, że nie mogę pokazać Wam więcej, ale niestety w pochmurne dni nawet najpiękniejsze miejsca wydają się smutne i często nie chciało mi się nawet sięgać po aparat czy telefon. Mam nadzieję, że tych kilka zdjęć wystarczy, żeby przekonać Was do wycieczki.



'Majówka we Lwowie – miks klimatycznych zdjęć' has no comments

Be the first to comment this post!

Would you like to share your thoughts?

Your email address will not be published.