Leopard print

Luty 4, 2014 31 komentarzy
Panta rei, moi kochani. Wszystko płynie, Bogu dzięki. Śnieg znika w oczach. Wesoło wskoczyłam w kaloszki na koturnie (obowiązkowo) i pobiegłam z mamą szukać wiosny. Póki co, odkryłyśmy tylko lód. Ale spokojnie, może będzie progres (w kwietniu albo i w maju…). Znawcy grozili, że tej zimy ma być -35, ale wciąż liczę na to, że ich słowa zamienią się w g. W razie czego jednak, gromadzę zapasy żelek Candy King z Tesco, żeby móc przeczekać mrozy głęboko pod kołdrą.
Teraz się żegnam, ściskam Was i uciekam do handelku (to takie porywające!).
PS. Wybaczcie Ferbusowi beznadziejnie niekorzystne pozy, nigdy nie był dobrym modelem.

ENG:
Damn snow, finally melting! I’m aware, that we’re in the middle of winter and it’s gonna be back for sure, but today I’m just happy running with my fabulous dog in wellingtons. I hope this year spring will visit us quickly! Someone said that this winter we’ll have -35 degrees, but I’m trying not to believe it. 
Check out my instagram to see what I’m up to!

zdjęcia: Mama

futerko/fur – Sheinside (tutaj/here)
spódnica/skirt – Abaday (tutaj/here)
kalosze/wellingtones – Wedge Welly
torebka/purse – Persunmall (tutaj/here)
zegarek/watch – Michael Kors