Joga kundalini – moje początki

Jakiś czas temu odwiedziła mnie moja przyjaciółka Madzia. Miałyśmy zacząć wspólnie ćwiczyć jogę. Jednak nie taką zwykłą, jak na zajęciach fitness, nie, nie! Prawdziwą jogę z medytacją i mantrą. O jodze kundalini pierwszy raz usłyszałam czytając słynną już książkę Eat. Pray. Love, zapewne części z Was dobrze znaną. Dla mnie było to coś zupełnie nowego, ale dla Magdy, mojej drugiej, bardziej uduchowionej połówki to chleb powszedni. Obie uznałyśmy, że to doskonały pomysł na wpis. Pomyślałam, że najlepiej będzie oddać głos ekspertowi (a przynajmniej komuś, kto powie Wam więcej niż „fajnie było!”). Dziś więc na blogu gościmy Madzię. Przywitajmy ją oklaskami 😉

yoga joga

Cześć,

Chciałabym Ci opowiedzieć, dlaczego warto zainteresować się jogą kundalini, i dlaczego ja ćwiczę ją regularnie. 🙂 Otóż żyjąc w dzisiejszych czasach doświadczamy wiele stresu, natłoku zajęć, jesteśmy zabiegani i nawet jeśli znajdziemy chwilę dla siebie, nie ma ona zbyt dużej jakości, ponieważ myślami jesteśmy zupełnie gdzie indziej. Myślę, że wiesz, o czym mówię. Do tego dochodzą bóle w określonych częściach ciała oraz różnego rodzaju zachamowania i problemy natury emocjonalnej. Dlaczego tak się dzieje? Otóż o ile na wschodzie, wiedza ta jest zupełnie naturalna i ogólnie dostępna, tak zachodnie społeczeństwo nie zostało nauczone, że aby osiągnąć pełną harmonię ze sobą samym jak i ze światem (choć to w zasadzie jedno) należy zadbać o nasze 3 aspekty, jakimi są Ciało Umysł Duch, wtedy CUD staje się rzeczywistością a my żyjemy w doskonałej synergii z całym wszechświatem. Jesteśmy spokojni, uważni i osiągamy to, czego pragniemy. Uczymy się życia tu i teraz. Ok, ale jak to zrobić? Odpowiedź jest bardzo prosta: wystarczy codziennie rano lub wieczorem wygospodarować 30 minut na to, aby poćwiczyć jogę.
Czym dokładnie jest joga? Powiedzmy, że jest połączeniem świadomości indywidualnej jednostki ze Świadomością Najwyższą i Świadomością Nieskończoności, aby pracowały razem nad „obudzeniem” kreatywnej energii kosmosu zwanej kundalini. Kundalini w ludzkim ciele drzemie uśpione u podstawy kręgosłupa w miejscu, gdzie znajduje się pierwsza czakra. Uwalniając tą energię podąża ona w górę, otwierając nasze czakry umiejscowione wzdłuż linii kręgosłupa, aż do czakry trzeciego oka – do miejsca gdzie umiejscowiona jest szyszynka – KLIK i wyżej do czakry korony. O tym, czym są czakry, i jaki związek mają z tym, o czym pisałam powyżej, przeczytasz tutaj KLIK – zrób to teraz.
Ok, teraz już rozumiesz, jak ważne jest otwieranie czakr i jak w prosty sposób zadbać o swoje życie fizyczne, intelektualne i emocjonalne.
Kolejnym wspaniałym efektem ubocznym jogi jest samoistna medytacja, w którą z łatwością wchodzimy po wykonaniu kriyas, czyli zestawu ćwiczeń na określoną czakrę. Wówczas dochodzi do zcharmonizowania ciała, ducha i umysłu. Dla początkujących zwykle medytacja bywa nie lada wyzwaniem, bo jak uspokoić myśli, uporczywie nawiedzające naszą głowę i jeszcze siedzieć przy tym bez ruchu i to w dodatku po turecku?! No tak… Joga jest tutaj niezastąpiona! 🙂
Jeśli i ciebie zainteresował mój ulubiony sposób aktywności, i przekonało cię to, o czym pisałam – możesz poszukać filmów Mayi Fiennes – mi udało się pobrać wszystkie z chomika. Każda czakra składa się z trzech części, mianowicie: „mantra i medytacja”, „ćwiczenia rozgrzewające” i „kriyas”. W razie jakichkolwiek pytań możesz do mnie napisać, chętnie odpowiem i podzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami: s.magdalena.julia@gmail.com .
I pamiętaj – to, co wysyłamy – wraca do nas zawsze. Dlatego warto abyśmy wysyłali w kosmos pozytywne, czyste wibracje, pełne radości, harmonii i miłości – bo to wraca do nas w postaci naszej otaczającej nas rzeczywistości!

KEEP CALM AND SHARE LOVE!
Magdalena

joga 2 joga 3 joga 4 joga 5 joga 6


'Joga kundalini – moje początki' has 1 comment

  1. Styczeń 7, 2017 @ 09:10 4 pomysły na to jak zadbać o siebie zimą | aleksandranajda.com

    […] się zmęczyć, żeby potem czuć się lepiej. Wiosną zaczęłam ćwiczyć jogę (zobacz wpis >joga kundalini w domu<) i mam zamiar wrócić do tego w Tajlandii, chociaż póki co zadowalam się siłownią i […]

    Reply


Would you like to share your thoughts?

Your email address will not be published.