Jak dbać o włosy? Sekret pięknych włosów

Kochani,
Dostaję od Was bardzo dużo pytań dotyczących moich włosów. Jak o nie dbam, co robię, że są takie długie i lśniące. Często prosicie mnie o taki wpis i w końcu zdecydowałam się go napisać, ale ostrzegam – możecie się rozczarować. Nie znajdziecie tu magicznych specyfików, ani innych cudów. 
Jak dbam o włosy?

1. Przykro mi, szampon nie ma znaczenia. Używałam setek różnych specyfików (wcale nie z niepohamowanej chęci testowania, po prostu myję włosy tym, co akurat mam pod ręką). Włosy myję co trzeci dzień i tutaj sprawdza się niewygodny fakt – częste mycie skraca życie (oczywiście kieruję się tym tylko i wyłącznie jeśli chodzi o włosy :P). Szampon jest detergentem, wysusza tak samo, jak mydło dłonie (tutaj znajdziecie wpis o najlepszych kremach do rąk), niezależnie od tego co obiecał Wam producent na opakowaniu. Dodatkowo przy częstym myciu włosy coraz szybciej się przetłuszczają – to normalne, skóra broni się przed wysuszeniem. Najlepiej więc przyzwyczaić włosy do rzadszego szorowania.

2. Nie stosuję odżywki. Prawdopodobnie to błąd, nie mam jednak na to czasu. Wynagradzam to włosom jedwabiem w sprayu i serum Pantene, ale o tym zaraz.

3. Nie suszę włosów suszarką. Od dziecięciu lat. W totalnie nieprzewidywalnych, nagłych wypadkach z bólem serca podsuszę włosy, najlepiej jednak mieć wtedy pod ręką suszarkę z chłodnym powietrzem. Gorące powietrze wysusza, sprzyja rozdwajaniu, jest be. Wolę wstać dwie godziny wcześniej i poczekać aż same wyschną. Przynajmniej jest większa szansa, że się nie spóźnię 😉

4. Po umyciu spryskuję je jedwabiem w płynie, który widzicie na zdjęciu. Producent dumnie nazwał to ekspresową odżywką regenerującą, co oczywiście jest bzdurą. Ma jednak inne zalety – dzięki niemu łatwiej jest rozczesać włosy, nadaje im też piękny połysk i przyjemnie pachnie. Uważajcie przy pryskaniu w łazience, ślizgają się po tym specyfiku kafelki i można się zabić.

5. Od września czeszę włosy tylko i wyłącznie szczotką Tangle Teezer. Kupiłam ją na minti shop i nigdy już nie zastąpię żadną inną. Wcześniej używałam takich o dużej powierzchni, przeznaczonych do włosów prostych, jednak za każdym razem traciłam sporo włosów. Tangle Teezer nie wyrywa! Poważnie, najpoważniej w świecie, tracę około 80% mniej przy każdym rozczesaniu. Dodatkowo po kilku miesiącach używania włosy stały się lśniące, bardziej gładkie. Nie jest niestety prawdą, że ta szczotka zapewnia błyskawiczne rozczesywanie – zajmuje mi to ponad 2 razy dłużej, ale summa summarum wolę poświęcić dodatkowe 5 minut i zachować swoje włosy tam gdzie ich miejsce. 
Różowa szczotka dla niemowląt o miękkim włosiu służy do mycia Tangle Teezera. Myję go delikatnie, pod ciepłą wodą, używając szamponu. Ząbki Tangle Teezera nie mogą się powykrzywiać, ani połamać, bo wtedy straci on swoje magiczne właściwości! Jest to najlepszy i najbezpieczniejszy sposób, dzięki któremu szczotka posłuży Wam na długo.

6. Nigdy nie farbowałam włosów. Pasemka w gimnazjum się nie liczą 😉 Kiedyś spryskiwałam je sprayem do rozjaśniania blondu, co nie zdało egzaminu – suche, rozdwojone końcówki, konieczność używania suszarki i w dodatku rudy odcień, nie polecam! Sam fakt naturalnego koloru prawdopodobnie daje bardzo dużo moim włosom, niestety uważam, że osoby zmieniające kolor co miesiąc nie mogą liczyć na piękne, zdrowe włosy. W końcu wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem! Nie istnieją żadne magiczne specyfiki, więc jeśli zniszczycie sobie włosy na własne życzenie, to niestety moje rady na nic się nie zdadzą… O pielęgnacji włosów farbowanych możecie poczytać u wantataste (tutaj).

7. Nie prostuję, nie kręcę lokówką. Między innymi dlatego, że żadna lokówka nie była wstanie pokręcić moich włosów (dopóki Modna Komoda nie pożyczyła mi swojej), a prostować nie muszę. Wysoka temperatura jednak nie pozostaje bez wpływu na nasze włosy, o czym pisałam w punkcie 3, moim zdaniem żadna lokówka nie będzie o wiele bezpieczniejsza niż żelazko, także rozumiecie… Jeśli macie jednak silną potrzebę prostowania/kręcenia, używajcie sprayu chroniącego włosy przed wysoką temperaturą. Właściwie to samo dotyczy suszenia. 

8. Nie tapiruję. Staram się nie przesadzać z ciężkimi kosmetykami do stylizacji, które sklejają lub plączą włosy. Nie wiem, czy Tangle Teezer poradziłby sobie ze szczurzym gniazdem, jakie miewałam kiedyś na głowie po tapirowaniu 😀 Dużo lepszą metodą na zwiększenie objętości jest stosowanie wałków, opisała to Ania w podlinkowanym przeze mnie poście (w punkcie 6). Lakier do włosów też wypadałoby ograniczyć, zatrzymuje wilgoć i koszmarnie wysusza.

9. Włosy myję rano, więc na noc przed umyciem nakładam na końcówki grubszą warstwę Serum scalającego rozdwojone końcówki Pantene (zielona buteleczka na zdjęciu). Nie wierzyłam w jego działanie i kupiłam go bardziej jako środek zapobiegawczy, ale przyznam, że ten środek jest niezastąpiony! Od ponad pół roku nie obcinałam końcówek i w zasadzie jeszcze nie muszę. Działa jak olejek na suche, rozdwojone końcówki, wchłania się (rano nie ma po nim śladu) i przepięknie pachnie. Dodatkowo jest bardzo wydajny, 75 ml wystarcza mi na około pół roku. Uwielbiam go i nie zamieniłabym na nic innego! 

10. Nie należy związywać włosów codziennie w tym samym miejscu. Śmiesznie to brzmi, ale kiedyś zaplatałam sobie codziennie na noc warkocz i byłam zdumiona, że w miejscu związywania ich gumką, na końcu warkocza praktycznie się wyłamały. Starajcie się nie zginać ich zawsze w tym samym miejscu, śpijcie z rozpuszczonymi włosami. O bezpiecznych dla włosów gumkach pisała ostatnio szafeczka.com (tutaj). Nie ważne, że to blog parentingowy, przeczytajcie!


Koniec tego wymądrzania się. Mam nadzieję, że weźmiecie sobie moje porady do serca i w Waszym przypadku również okażą się skuteczne! Dajcie znać, co dodałybyście do mojej listy! 🙂

'Jak dbać o włosy? Sekret pięknych włosów' 29 komentarzy

  1. Marzec 4, 2014 @ 13:59 Maria

    „Uważajcie przy pryskaniu w łazience, ślizgają się po tym specyfiku kafelki i można się zabić.” –> najlepsza rada 😀
    Praktycznie w większości punktów postępuję podobnie jak Ty, ale serum na pewno wypróbuję.
    Pozdrawiam 🙂

    Reply

  2. Marzec 4, 2014 @ 15:59 Anonymous

    Po pierwsze nie powinno się czekać aż włosy same wyschna po umyciu…woda wolno z nich odparowuje i rozpulchnia je. Suszmy włosy, ale letnim powietrzem. Po drugie częste mycie włosów nie wpływa na ich przetluszczanie. Włosy trzeba myć w zależności od potrzeb, a bardziej szkodliwe od przetluszczania jest przesuszenie. Tłustą skórę po prostu trzeba myć, a sucha skóra jest bardziej podatna na uszkodzenia. Po trzecie powinno się podcinac końcówki regularnie, aby były w lepszej kondycji.
    I po czwarte-nie wyrywamy włosów podczas szczotkowania. Usuwamy tylko te, które już są martwe i placza zdrowe wlosy. Liczba włosów jest zakodowana genetycznie.

    Następnym razem poczytaj lub porozmawiaj z dobrym fryzjerem o pielęgnacji włosów, bo zaciemniasz nieświadomym dziewczynom mózgi.

    Pozdr.

    Reply

    • Marzec 4, 2014 @ 18:59 Anonymous

      Dziewczyno co ty chrzanisz? Oczywiście ze nie wyrywamy napisane jest ze szczotki wyrywają, nie celowo! Poza tym jakie spulchnianie, takich głupot dawno nie czytałam!

      Reply

    • Marzec 4, 2014 @ 19:09 Anna S

      To akurat każdy fryzjer powie i potwierdzi to co jest w tym poście więc nie wiem skąd sie urwała koleżanka z komentarza

      Reply

    • Marzec 4, 2014 @ 19:23 Modna Komoda

      Hello, anonimie, co Ty masz w głowie? Olka dostaje codziennie pytania na temat włosów, bo są obiektywnie rzecz biorąc piękne i zdrowe, jej sposoby na nią działają, podzieliła się nimi z czytelnikami na ich prośby, a Ty przychodzisz i mówisz, że wszystko robo źle? Puknij sięw głowę!

      Reply

    • Marzec 4, 2014 @ 20:37 Paulina Szablińska/KOKORINOO

      Ola ma piękne włosy więc chyba JEJ pielęgnacja działa jak najlepiej. Każdy chciałby mieć tak zdrowe i ślicznie wyglądające włosy i szczerze powiem – nigdy nie suszę i jakoś ‚spulchnione’ [cokolwiek to znaczy] nigdy nie były.

      co do serum scalającego…mam w domu (nawet nie wiedziałam ) 😀

      Reply

    • Marzec 9, 2014 @ 17:20 Anonymous

      chciałam Ci tylko powiedzieć, że niestety nie znasz się na pielęgnacji włosów. znasz się na innych rzeczach i chwała Ci za to 🙂
      te specyfiki mają po pierwsze wysoko w składzie alkohol… a po drugie to są sylikony – one tylko pozornie czynią Twoje włosy gładsze i bardziej błyszczące, a w gruncie rzeczy je wysuszają.
      odstawienie tych produktów, zmiana szamponu i odejście od teorii, że mycie włosów bez odżywki jest ok, byłoby dla Ciebie ogromnym szokiem – wiem, bo sama przez to przeszłam.
      jeśli chcesz mieć pojęcie o pielęgnacji, lub poprostu robić to świadomie poczytaj wizaż lub anwen
      błyszczące włosy to nie koniecznie są zdrowe włosy…

      Reply

    • Marzec 10, 2014 @ 10:13 MarieAntoinette

      Dobrze fajnie, cieszę się ogromnie. Ja tylko powiedziałam, że dostaję CODZIENNIE pytania o treści „co robisz, że Twoje włosy są TAKIE ZAJEBISTE”. A więc opisałam to co robię nieustannie, niezmiennie od wielu, wielu lat i jak widać na moich włosach to DZIAŁA.
      Pozdrawiam, życzę miłego dnia, dyskusję uważam za zakończoną.

      Reply

  3. Marzec 4, 2014 @ 16:04 Anonymous

    Dodam jeszcze, że wybór szamponu ma znaczenie i nie powinno się sięgać po byle co. Szampon dba o skórę głowy i tym należy się kierować przy jego wyborze. W kwestii odżywki – dobiera się ją w zależności od rodzaju włosa.

    Tyle z moich uwag.

    Reply

    • Marzec 4, 2014 @ 19:09 Ann.

      Z tym zgadzam się w 100% 😉

      Reply

    • Marzec 4, 2014 @ 20:30 MarieAntoinette

      Zdaję sobie z tego sprawę, ale niestety nie ma to wielkiego wpływu.
      Poza tym jak widać, bez „odpowiedniego szamponu i specjalnie dobranej odżywki do typu włosa” – moje włosy żyją sobie całkiem nieźle. A dodam, że predyspozycji genetycznych nie mam.

      Reply

    • Marzec 4, 2014 @ 20:38 Paulina Szablińska/KOKORINOO

      ja używałam wielu szamponów i żaden nie był ‚tym jedynym’. każdy działa na skórę mojej głowy tak samo dlatego nie przywiązuję do nich wagi.

      Reply

  4. Marzec 4, 2014 @ 16:13 Ewa Nowak

    Potwierdzam TT jest niezastąpiony! 🙂

    Reply

  5. Marzec 4, 2014 @ 16:14 Ewa Nowak

    Potwierdzam TT jest niezastąpiony! 😉

    Reply

  6. Marzec 4, 2014 @ 16:22 Anonymous

    sorry ale tak czytam i czytam i słabo się znasz na pielęgnacji włosów…

    Reply

    • Marzec 4, 2014 @ 20:31 MarieAntoinette

      Sorry, ale kiepsko Ci idzie czytanie ze zrozumieniem 😉
      Napisałam gdzieś, że się znam? To jest opis tego ja ja dbam o swoje włosy, a nie lekcja fryzjerstwa. O to co JA robię z MOIMI włosami dostawałam pytania.
      Pozdrawiam! 🙂

      Reply

    • Marzec 7, 2014 @ 15:21 Anonymous

      Piszesz o swojej pielęgnacji włosów – ok, ale dajesz rady i piszesz tak, jakbyś stwierdzała fakty.
      przykladowe cytaty skoro do nikogo nie dociera:
      „Przykro mi, szampon nie ma znaczenia(…)Dodatkowo przy częstym myciu włosy coraz szybciej się przetłuszczają – to normalne, skóra broni się przed wysuszeniem.”
      Szampon ma znaczenie! owszem dla skóry głowy. To mit, że szybciej się przetłuszczają przy częstym myciu.

      Napisałaś, że Ty nie suszysz włosów. Napisałam po prostu, że nie powinno się tak robić.
      Również mam pozytywne doświadczenia z tą szczotką, ale nie szczotki w większości wyrywają te zniszczone włosy, które plączą te zdrowe, aco za tym idzie robią się tzw. „kołtuny” i wyrywa się włosy też zdrowe.
      A rozpulchnione włosy to nic innego jak spęcczniała łuska wlosa, który jest wtedy bardzo podatny na uszkodzenia.
      Pozostaje kwestia końcowek. Z czasem się rozdwajają i to rozdwojenie się pogłebia. Trzeba co jakiś czas podciąć włosy, żeby po prostu zdrowo wyglądały. Ty obecnie nie musisz.
      Predyspozycje genetyczne ma każdy. Powinnaś to wiedzieć…

      Nie próbowałam na Ciebie naskakiwać. Ale niewielka dawka krytyki nie powinna wywolywać takiego oburzenia. Jesteś blogerką (bardziej modową niż lifestyle) i powinnaś się trochę jednak na to uodpornić, bo jesteś na celowniku. Gwiazdorzenie nie jest fajne.
      Masz sporą grupę obrońców 😛 wyluzujcie! wyjaśniłam kilka nieprawidłowości w tym wpisie i już. Po prostu zanim napisze się niektóre rzeczy typu „szampon nie ma znaczenia” warto pogadać z kimś kto się na tym zna.
      jestem anonimem, bo nie prowadzę bloga ani nie korzystam z gmaila; moje imię też Wam nic nie da. Jak widać anonimowa opinia nie ma znaczenia.

      DYSTANS!
      nie musisz tego udostępniać, to jest info dla Ciebie, podobnie pierwszy wpis.

      Reply

  7. Marzec 4, 2014 @ 18:57 Anonymous

    Super post! Ja tez nie wierze w jakieś specyfiki, z gowna bata nie ukrecisz!!!

    Reply

  8. Marzec 4, 2014 @ 19:00 Kamyczek

    Ta odżywka w sprayu się u mnie nie sprawdziła, ale szampony H&S lubię 🙂

    Reply

  9. Marzec 4, 2014 @ 20:34 Anonymous

    Świetnie piszesz 🙂 więcej takich postów :>

    Reply

  10. Marzec 5, 2014 @ 12:11 Anna Niezgódka

    podobnie robię ze swoimi włosami

    Reply

  11. Marzec 5, 2014 @ 15:36 Magdalena B

    Co racja to racja – choć dużo czasu zajęło mi przekonanie się do tego i zaprzyjaźnienie się z suchym szamponem. Jeśli nie muszę nie myję włosów codziennie. A kiedy był to mój absolutny punk honoru.
    I powiem mi jakim cudem, mając takie długie włosy schną Ci one w 2 godziny? Ja mam włosy aktualnie minimalnie za ramiona a schą prawie tyle samo, tak żeby były całkiem suche xD

    Reply

  12. Marzec 5, 2014 @ 19:34 Cremosk a

    Muszę zainwestować w ta szczatke , mimo ze ksoztuje te 40 / 50 zl to widze , iz warto zainwestowac 🙂 moze uzbieram i sie skusze ! Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    Reply

  13. Marzec 5, 2014 @ 21:06 oczynamode

    Ja też zdecydowanie odstawiłam suszarkę do włosów.

    Reply

  14. Marzec 7, 2014 @ 21:39 Kawiarka

    Ja bym uważała na GlissKura! Wyłysiałam po jego użyciu!

    Reply

  15. Marzec 12, 2014 @ 17:18 Ola

    Ola, polecam Ci używanie szamponu Baby Dream z Rossmanna – ten dla dzieci 😉 Jest chyba najdelikatniejszy dla skóry głowy. Poza tym właśnie skończyłam 3miesięczną kurację biotyną (wit. H, polecam poczytać o jej działaniu!) – na all. znalazłam tylko jednego sprzedającego, który sprzedawał czystą biotynę (kupiłam taką marki Swanson). Włosy są super odżywione, błyszczące i bardzo szybko rosną. Naprawdę polecam! 🙂

    Reply

  16. Kwiecień 21, 2014 @ 19:26 Askadasuna

    Przez pięć lat katowałam włosy suszarką, a wcześniej prostownicą + ciągłym farbowaniem. Bardzo je to zniszczyło. Od września nie suszę, stawiam na naturalne wysychanie włosów i włosy wyglądają o niebo lepiej : )

    Reply

  17. Maj 4, 2016 @ 07:23 Jadzia

    Fajnie mieć takie ładne i bezproblemowe włosy:) zazdroszczę:)

    Reply

  18. Marzec 7, 2017 @ 14:25 Moja aktualna pielęgnacja włosów – jak dbam o bardzo długie włosy? | aleksandranajda.com

    […] prosiliście mnie o wpis o tym jak dbam o swoje włosy, a kiedy taki post się pojawił (zobacz: jak dbam o włosy) zostałam zjechana za to, że się nie znam, bo przecież każdy wie, że SLSy są be i że nie […]

    Reply


Would you like to share your thoughts?

Your email address will not be published.