Co warto zobaczyć w Madrycie?

Na początku listopada, korzystając z wizyty mojego chłopaka w Hiszpanii, postanowiliśmy odwiedzić wspólnie Madryt. Po spędzeniu kilku dni na plaży w słonecznym Alicante zaczęliśmy szykować się na wycieczkę. Ceny renfe, czyli hiszpańskich kolei są niesamowicie wysokie. Tańszą opcją jest ALSA, czyli linie autokarowe. Taki przejazd jest to jednak koszt około 30 euro w jedną stronę i to ze zniżką, jaką zapewnia mi moja karta programu Erazmus. Najlepszym rozwiązaniem jest zorganizowanie wspólnego przejazdu poprzez portal blablacar. Niestety wymaga to znajomości języka hiszpańskiego, gdyż większość Hiszpanów nie mówi biegle po angielsku. Dla nas nie był to problem i udało nam się umówić na wspólną podróż w dogodnym terminie. Przygotowując się do wyjazdu przejrzałam sporo stron internetowych na temat miasta, komunikacji i tego, co warto zobaczyć. Na pierwszy ogień poszły portale, które pozwoliły nam znaleźć możliwie najtańszy i najlepiej usytuowany hostel (a jest ich setki). Najtańszy można znaleźć już za 15 euro za noc, ceny jednak rosną, jeśli chcemy zatrzymać się tam na weekend. Dzięki stronom hostelbookers.com i booking.com wybraliśmy hostel w samym centrum, blisko Gran Via i Puerta del Sol. Z takiego punktu można wszędzie dotrzeć szybko dzięki doskonale działającej komunikacji miejskiej. Najlepiej zaopatrzyć się w bilet długoterminowy lub wieloprzejazdowy, dzięki któremu można trochę oszczędzić. Za równo autobusem, jak i metrem, można dojechać wszędzie. Po dotarciu na miejsce pozostało już tylko sporządzić plan dnia. Zapytałam więc wujka Google „Co warto zobaczyć w Madrycie”. Spośród kilkunastu najczęściej powtarzających się pozycji wybrałam te, które wydały mi się najciekawsze. Postanowiłam napisać dla Was moją własną listę obowiązkowych punktów, ilustrując ją własnymi zdjęciami, a także tymi znalezionymi w sieci. Niestety nie wszystko było możliwe do sfotografowania ze względów estetycznych – podczas naszej wizyty w Madrycie trwał strajk przedsiębiorstw oczyszczania miasta. Jednym słowem, metropolia tonęła w śmieciach. Dosłownie. 
Niezrażeni (przynajmniej nie za bardzo) rozpoczęliśmy wycieczkę. Postaram się opisać ją dla Was punkt po punkcie.

1. Plaza Mayor
Jest to jeden z najbardziej znanych placów w Madrycie. Od niego właśnie rozpoczęliśmy zwiedzanie miasta. Plaza de Mayor był świadkiem wielu ważnych wydarzeń. Odbywały się tu koronacje królów, celebrowano uroczystości, ogłaszano ważne informacje. Wystawiano tu sztuki teatralne, odbywały się tu corridy, a nawet egzekucje skazańców. Obecnie plac jest atrakcją turystyczną, wszystkie budynki zostały odrestaurowane, w ich oficynach mieszczą się kawiarnie i restauracje oraz sklepy z pamiątkami. Warto zatrzymać się na chwilę, choćby na kawę i poczuć wyjątkowy klimat tego miejsca. W każdą niedziele na placu odbywa się targ kolekcjonerski, na którym można zdobyć stare hiszpańskie znaczki, monety, czasopisma, zdjęcia i widokówki.

2. Calle de Bailén a na niej Catedral de Santa María la Real de la Almudena de Madrid i Palacio Real de Madrid
Katedra Almudena to jedyna katedra w Madrycie. Została zbudowana w stylu neoklasycznym, głównie ze względu na sąsiadujący z nią Palacio Real. Główne wejście do katedry znajduje się od strony Pałacu. My zadowoliliśmy się jedynie widokiem z zewnątrz. Pałac jest oficjalną rezydencją króla Hiszpanii, chociaż król Jan Karol I ani jego rodzina nie mieszka obecnie w pałacu, a w mniejszym Palacio de la Zarzuela na przedmieściach Madrytu. Ma 2800 pomieszczeń, część z nich jest udostępniona dla turystów. Również sobie darowaliśmy 😉 Nie jesteśmy wielkimi fanami muzeów, ale chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej najważniejszych, turystycznych punktów – w końcu kto wie, kiedy następnym razem zawitamy w Madrycie?
Dla mnie o wiele ciekawsi okazali się być ludzie zgromadzeni wokół pałacu i katedry. Miejsca tłumnie odwiedzane przez turystów są również ulubionymi miejscami ulicznych artystów. Sami zobaczcie!

3. Plaza España
Jest to kolejny reprezentacyjny plac w Madrycie, znajdujący się niedaleko Pałacu Królewskiego. W jego sąsiedztwie znajdują się dwa historycznie najwyższe budynki w mieście. Na placu możemy zobaczyć też pomnik Miguela Cervantesa autora Don Kichota. Niestety podczas naszej wizyty wszelkie odpady skutecznie odebrały nam radość z tego widoku 😉 Na tym placu zrobiłam zdjęcia tego zestawu. Jakimś cudem obyło się bez pokazywania Wam śmieci! Było to również świetne miejsce, żeby odpocząć i napić się mojej ulubionej latte ze Starbucksa przed kolejną częścią wycieczki. Dla zainteresowanych dodam, że można tam kupić regionalne ozdoby i turystyczne pamiątki, gdyż za pomnikiem znajdują się stragany z kolorowymi szpargałami.


4. Gran Vía
Gran Vía – jest jedną z głównych ulic i wizytówką Madrytu. Celem jej budowy było połączenie bogatych dzielnic (Salamanca i Argüelles), odciążenie placu Puerta del Sol i jednoczesne wyeliminowanie wąskich i krótkich uliczek w centrum miasta. Miało to nadać miastu wygląd bardziej nowoczesny. No i się udało! Na samym początku stoi Budynek Metrópolis, który widnieje niemal na każdej pocztówce. Obecnie Gran Vía uznawana jest za najbardziej reprezentacyjną ulicę miasta, znajduje się w jej okolicy wiele sklepów, kin, teatrów, restauracji i hoteli. Jest popularnym miejscem spotkań, kulturalnym i turystycznym centrum stolicy. Polecamy zarówno na zakupy jak i na romantyczną kolację czy obiad 😉 Wiele rozmaitych restauracji o różnych klimatach czeka na nowych gości. Ja co prawda tradycyjnie musiałam wypróbować knajpkę z sushi, ale zapewniam, że dla każdego znajdzie się coś miłego 😉 

5. Museo Nacional del Prado
Jedyne muzeum, którego nie mogliśmy pominąć – jedno z najważniejszych i najbogatszych muzeów na świecie! Ogromna kolejka przed wejściem była spowodowana otwartą godziną. Do muzeum można wejść wtedy taniej, lub nawet za darmo. Najczęściej są to godziny popołudniowe lub wieczorne, wszystko jest do sprawdzenia na stronie internetowej. Niestety z darmowym biletem dla studentów nie można zobaczyć całego muzeum, tylko niektóre wystawy. Zajmuje to mimo wszystko sporo czasu, więc myślę, że warto zaplanować Prado jako ostatni cel dnia. Mimo, że nie jesteśmy wielbicielami malarstwa, warto było je odwiedzić. 

6. Palacio de Cristal de la Arganzuela
Zobaczyliśmy…zupełnie przypadkowo! Chcieliśmy trafić do szklanego pałacu, który znajduje się w Parku Retiro. Niestety wtedy o tym nie wiedzieliśmy. Wpisaliśmy Palacio de Cristal w nawigacji i oto co znaleźliśmy. Ten uroczy pałacyk kryje w sobie cztery sale, z których każda reprezentuje rozmaite typy roślinności, od tropikalnej po pustynną. Ozdobiony małymi i większymi fontannami sprawia wrażenie zacisznej kryjówki, idealnej na odpoczynek z książką po długim dniu. Nam nieodparcie kojarzy się ze szklarnią. Ciekawą, ale jednak szklarnią. Myślę, że wielbicielom roślin i zapalonym przyrodnikom podobałby się znacznie bardziej!

7. Park Retiro
Park Retiro to park położony we wschodniej części Madrytu wśród gęstej zabudowy. Zajmuje powierzchnię aż 120 hektarów, dlatego warto zarezerwować na jego zwiedzanie nieco więcej czasu. Znajduje się w nim całe mnóstwo miejsc, gdzie warto zwyczajnie usiąść, albo chociaż zatrzymać się na chwilę i po prostu podziwiać. W końcu były to kiedyś Królewskie Ogrody. Najbardziej zachwyciły nas łódki pływające w stawie pod pomnikiem Alfonsa XII, to miejsce ma niesamowity klimat! Udało mi się zrobić zdjęcia do nowego postu wśród cieni kolumnady. Niestety spiesząc się na mecz, nie wystarczyło nam czasu na długi spacer, ani też na kawę czy obiad. Nie odnaleźliśmy również kryształowego pałacu. Jeśli kiedyś wrócę do Madrytu, z pewnością odwiedzę Retiro jeszcze raz, tym razem spędzając tam dłuższą chwilę.

8. Estadio Santiago Bernabéu
Ten punkt wycieczki zaplanowałam wyłącznie dla swojego chłopaka. Jako wielki fan Realu Madryt zawsze marzył, żeby zobaczyć taki mecz na żywo. Ja nie kibicuję żadnej drużynie i szczerze mówiąc nie znam się zupełnie na piłce nożnej. Ok, trzymam kciuki za Hiszpanię podczas Euro i Mundialu, ale nic poza tym 😉 Wybraliśmy się na mecz Real Madrid vs Real Sociedad. Bilety zostały zakupione wcześniej. Mój telefon świetnie sprawdził się podczas tego wydarzenia, zdjęcia wyszły do przyjęcia, te panoramiczne były nawet całkiem niezłe, a filmiki przekroczyły moje najśmielsze oczekiwania. Jeśli chcecie znać szczegóły tego punktu wycieczki, niedługo w komentarzach wrzucę link do relacji napisanej przez mojego chłopaka. 

9. Puerta del sol
Według wielu przewodników Brama Słońca jest kolejnym z najważniejszych placów w Madrycie. Leży w samym centrum miasta. Puerta del Sol znany jest również z powodu swojego położenia uwzględnianego przez mapy drogowe Hiszpanii. Jest on uważany za centrum Madrytu i Hiszpanii, przed budynkiem Urzędu Pocztowego położony jest tzw. kilometr zerowy, punkt od którego zaczyna się mierzyć odległości na drogach wychodzących z Madrytu w kierunku innych hiszpańskich miast. Podobno jest tam pomnik Karola III i podobno jest linia oznaczająca kilometr zerowy. No właśnie. Podobno. Kiedy dotarliśmy tam podczas wieczornego spaceru jedyne co pomyślałam to „to nie może być to…”. Jeden wielki chaos i bałagan, kupa śmieci w fontannie, zamiast bratków ozdabiających tę piękną kałużę – puszki po Coli. Jedno wielkie legowisko dla bezdomnych ludzi. Puerta del Sol to chyba moje największe rozczarowanie, jeśli chodzi o Madryt. Mam nadzieję, że jeśli wybierzecie się na taką wycieczkę, będzie wyglądać zupełnie inaczej! 



10. Debod

Starożytna egipska świątynia z II wieku p.n.e. podarowana przez Egipt Hiszpanii. Została odbudowana w jednym z parków Madrytu – Parque de la Montaña (w południowej części Parque del Oeste), na skarpie nad rzeką Manzanares niedaleko Pałacu Królewskiego. Ze świątyni rozciąga się widok na Casa de Campo, największy park miejski Madrytu (niesamowity widok, można stać i patrzeć bez końca). Wcześniej Znajdowała się w miejscowości Debod nad Nilem. Musze przyznać, że robi niesamowite wrażenie. Mimo, że nie udało nam się dostać do środka (mnóstwo ludzi podzielonych na niewielkie grupki zwiedzających, a wstęp płatny) dość dokładnie przyjrzeliśmy się jej z zewnątrz. Wymarzyłam sobie nawet zdjęcia nad odbiciem w tafli wody, niestety grupy turystów oblegających to miejsce skutecznie mi to uniemożliwiły. Jest to jednak kolejne miejsce, do którego z przyjemnością kiedyś wrócę!


To niestety koniec mojej podróży. Świątynia była ostatnim miejscem jakie udało nam się zobaczyć, a czas pobytu w Madrycie okazał się optymalny. Zwiedzanie miasta w satysfakcjonującym nas stopniu zajęło nam 3 dni. Mam nadzieję, że jeśli kiedyś będziecie mieli okazję odwiedzić Madryt, wrócicie do tego postu a moje wskazówki choć trochę Wam się przydadzą. A może już tu byliście i chcielibyście coś dodać? O coś zapytać? Czekam na Wasze komentarze!

'Co warto zobaczyć w Madrycie?' 22 komentarze

  1. Listopad 21, 2013 @ 19:27 Anonymous

    zazdroszczę wycieczki, pięknie było!

    Reply

  2. Listopad 21, 2013 @ 19:39 Anonymous

    A jak się tam dostałaś ze swojego miasta? Słyszałem, że pociągi są drogie… Planuję podróż niebawem, ale nie wiem jak ją zorganizować, żeby zobaczyć jak najwięcej miast.

    Reply

    • Listopad 21, 2013 @ 19:56 MarieAntoinette

      Skorzystaliśmy z jednego z ogłoszeń na portalu blablacar.es (to jest portal ogólnoeuropejski, dostępny również w polskiej wersji językowej). Ceny renfe, czyli pociągów, są faktycznie wysokie. Lepszą opcją jest ALSA, czyli autokary (www.alsa.es).

      Reply

  3. Listopad 22, 2013 @ 07:51 sklep manga

    ̣Świetne miejsca.
    Kurcze jak oni robią tą sztuczkę z kijkiem???

    Reply

    • Listopad 22, 2013 @ 12:07 MarieAntoinette

      Nie mam pojęcia! Przyglądaliśmy się dość długo, ale nie odkryliśmy tej tajemnicy 😉

      Reply

    • Listopad 24, 2013 @ 11:30 Anonymous

      ten kij jest zakończony taka deską i ona na tym siedzi :))

      Reply

  4. Listopad 22, 2013 @ 11:52 Anonymous

    A ceny jak?

    Reply

    • Listopad 23, 2013 @ 14:27 MarieAntoinette

      nasz hostel – 35 euro za dwuosobowy pokój
      2 pizze w promocji – 14 euro
      zwiedzanie muzeum – od 4 do 12 euro
      obiad dla 1 osoby – 7 euro
      bilet 10-przejazdowy – 12 euro

      Reply

  5. Listopad 22, 2013 @ 15:22 pocahontas

    hahahah ,ja odkryłam tajemnicę kijków 😀
    byłam rok temu w MAdrycie i faktycznie prawie wszystkie te miejsca mnie urzekły 🙂

    Reply

  6. Listopad 22, 2013 @ 17:54 Anonymous

    zazdroszczę tych podróży! uwielbiam czytac twojego bloga, jesteś taka sliczna dziewczyna! kiedy wracasz do polski?

    Reply

    • Listopad 23, 2013 @ 14:27 MarieAntoinette

      Dziękuję za miłe słowa 🙂
      Wracam na święta, w grudniu, a na stałe pod koniec stycznia prawdopodobnie.

      Reply

  7. Listopad 22, 2013 @ 21:30 fashionGossipGirl

    Od dawna chcę zobaczyć Madryt, a wizyta na Estadio Santiago Bernabéu to już w ogóle moje marzenie 😀

    Reply

  8. Listopad 22, 2013 @ 21:55 katie-style

    bardzo przydatny post :)))

    zapraszam do mnie w wolnej chwili 🙂

    Reply

  9. Listopad 23, 2013 @ 02:49 Benlovesting

    Such a gorgeous post! 🙂

    Reply

  10. Listopad 23, 2013 @ 13:21 Anonymous

    Ładnie.

    Reply

  11. Listopad 23, 2013 @ 13:25 mindy

    Bardzo fajny przewodnik 🙂

    Reply

  12. Listopad 23, 2013 @ 14:25 Anonymous

    chciałabym tam pojechać z moim chłopakiem… macie wielkie szczescie ze mieliście taka okazje… powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga, czekam na wiecej takich postow!

    Reply

  13. Listopad 23, 2013 @ 14:28 Anonymous

    brzydkie te zdjecia

    Reply

  14. Kwiecień 4, 2015 @ 18:54 Klaudia

    Dzięki za ten wpis! Właśnie też planuję swój 3 dniowy [jak u Ciebie] pobyt w Madrycie, ze względu na pobyt chłopaka w Hiszpanii [też się zgadza!]. I cholernie potrzebowałam takiego wpisu, żeby mieć wszystko wypunktowane :))) suuuuuper 🙂

    Reply

    • Kwiecień 5, 2015 @ 15:21 Aleksandra Najda

      ‚U nas było odwrotnie – to mój chłopak odwiedzał mnie na Erazmusie :)))
      Cieszę się, że Ci się podoba i mam na dzieję, ze wszystkimi punktami będziesz zachwycona „na żywo”!
      Zapraszam do mnie częściej 🙂

      Reply

  15. Czerwiec 15, 2017 @ 21:06 Podróże bez ości

    W Madrycie mogę polecić jeszcze kilka miejsc m.in. malutkie muzeum Sorello, rewelacyjne muzeum szynki oraz tradycyjną czekoladerie Chocolateria San Gines 🙂

    Reply


Would you like to share your thoughts?

Your email address will not be published.