Azjatycki Czwartek #8 – jak wygląda kwiat bananowca, co mi dały hejterskie teksty i jak jeździmy we troje na jednym kole

Dzień dobry w ten piękny, słoneczny dzień! Dziś jest ten wyjątkowy dzień, to święto w roku, na które zawsze czekam najbardziej. Dzień, który w moim mniemaniu powinien być świętem narodowym bo pozwala wreszcie dać upust każdemu wewnętrznemu grubasowi, który w nas drzemie. W tłusty czwartek, moi drodzy wszyscy jesteśmy równi i wszystkim idzie w cycki (więc panowie, wstrzymajcie się) Szczęśliwego dnia pączka, moi kochani! Ile dzisiaj zjedliśmy?

Niebieska koszula, o którą pytaliście na instagramie to dokładnie ten model. Błękit to oprócz bieli mój ulubiony kolor, uważam, że świetnie nadaje się dla blondynek, a w szczególności dla tych z niebieskimi oczami. Jeśli wolicie zamówić z polskiej strony z opcją przymierzenia to znalazłam równie piękną z otwartymi ramionami tutaj.

Zobaczcie, jak świetnie klikają się hejterskie teksty

Na blogu popełniłam dwa testy, jeden bardzo brzydki, opisujący moją delikatnie mówiąc niechęć do chińczyków (zobacz 10 powodów dla których nigdy nie wrócę do Chin), a drugi grzeczniejszy, z relacją z hazardowej wyprawy do Makau (zobacz ile wygrałam w chińskim kasynie). Zgadnijcie, który z nich jest bardziej poczytny? Podpowiem: nie miałam tylu komentarzy na blogu od wielu miesięcy! Pod miłymi tekstami natomiast standardowo, cisza jak makiem zasiał. Trochę straszno, trochę smutno, że najlepiej klikają się teksty bazujące na negatywnych emocjach.

Poza tym oczywiście, że absolutnym hitem wyświetleń jest 100 rzeczy, które warto zamówić na aliexpress z bezpośrednimi linkami. Tak, ten wpis robił robotę! Fajnie wiedzieć co lubicie, bo dzięki temu mogę Wam podrzucać więcej takich rzeczy! Co prawda Aliexpress skopało robotę i czasem muszę poprawiać wszystkie 100 linków, ale i tak warto poświęcać czas, widząc takie efekty. Cieszę się, że jesteście zadowoleni z zakupów!

Pierdolot stracił koło

Tłusty czwartek mimo słodkiego początku trawi nam się ciężko, zabuliliśmy worek monet za naprawę naszego wehikułu czasu, który chyba strajkuje, że musi teraz wozić trzy osoby w tej samej cenie. Otóż poszła nam opona w skuterze, po raz trzeci. Stało się to po drodze na plażę, dlatego musieliśmy skorzystać z usług pierwszego lepszego mechanika. Myśleliśmy, że to żadna filozofia gdyż „nasz” specjalista zwykle rozprawia się z tematem zanim zdążę dopić kawę. Niestety trafił nam się wyjątkowy antytalent, podczas naprawy nie mógł się chyba skupić, zaczął więc uprawiać jogę (nadal możecie zobaczyć te wygibasy na snapie „aleksandranaj” oraz „aniamaluje”). Po półtorej godziny udało mu się przykręcić koło na miejsce, skasował nas słono za swe usługi i ruszyliśmy na plażę. Okazało się, że dętka została przedziurawiona przez złamaną szprychę. Niestety jogin nie wpadł na to, żeby ją usunąć, więc przejechaliśmy kilometr i… szprycha przebiła oponę na wylot. Nie pytajcie jakim cudem, nie wiem. Oto dowody:

Pewnie gdyby jogin ogarnął w czas co się dzieje, zaoszczędzilibyśmy cenę nowej opony czyli mniej więcej tyle, ile tutaj kosztuje wyżywienie na cały tydzień dla jednej osoby.

Kwiat bananowca

Na koniec, na rozluźnienie tematu, zastanawialiście się kiedyś jak wygląda kwiat bananowca? Bo ja nigdy w życiu i byłam szczerze zaskoczona, widząc coś takiego na drzewie. Wygląda całkiem nieźle, nie?

Linki tygodnia

Ludzie opisują, co najbardziej szalonego zrobili dla pieniędzy, zobaczcie, może się zainspirujecie!

Jakie odszkodowanie dostaniesz za kilogram kota czyli ile warte jest Twoje zwierzątko? Przeczytajcie artykuł i dajcie znać co sądzicie, bo moim zdaniem wina leży nie tam, gdzie się jej doszukują.

Ania odpowiedziała na od dawna zadawane pytanie – czy warto zainwestować w Olaplex?

Nivea rozdaje kosmetyki. Warto zarejestrować się za darmo w ich klubie, aby dostawać produkty do testów. Wystarczy kliknąć w link – Testuj produkty za darmo w Klubie MOJA NIVEA!

Na koniec – mój model butów, o które zawsze pytacie czyli lekkie i wygodne NB w kolorze rose gold są przecenione na stronie głównej. Warto kliknąć na wiosnę!

 



'Azjatycki Czwartek #8 – jak wygląda kwiat bananowca, co mi dały hejterskie teksty i jak jeździmy we troje na jednym kole' 2 komentarze

  1. Luty 24, 2017 @ 03:01 aniamaluje

    Koniecznie zobaczcie na snapie u Oli jak wyglądała naprawa skutera – to była przygoda 😀

    Reply

  2. Luty 24, 2017 @ 07:04 Gosia

    Hejt się sprzedaje, ale niestety mam wrażenie, że głównie wśród Polaków 🙁 mieszkam za granicą i narzekanie z hejtowaniem nie jest tolerowane. Ludzie nie lubią mocnych opini, wszystko ma być cool, postępowe, wyjątkowe; coś, co można komuś pozazdrościć. Czasami ciężko jest się przestawić i być na luzie, ale gdy słyszę, że tutejsi są jednym z najszczęśliwszych narodów na świecie to staram się od nich uczyć 😉
    Czytam wszystkie Twoje teksty i choć nie zawsze komentuję, to nie hejtem się żywię, ale pozytywnymi przygodami 🙂 A nawet ciężkie sytuacje nabierają kolorytu, gdy ludzie reagują dowcipem i obracają je w żart 🙂 Moje koszmarne przygody zawsze przeobrażam w anegdoty, idealne do opowiedzenia podczas krępujących rodzinnych spotkań 😀

    Reply


Would you like to share your thoughts?

Your email address will not be published.