Atrakcje turystyczne w Phuket: Gibbons Rehabilitation Program jak to wygląda naprawdę

Atrakcje turystyczne w Phuket dzielą się w zasadzie na dwie grupy. Te drogie, maksymalnie oblegane i niesamowicie popularne oraz te kompletnie zapomniane przez Internet i ludzi. O ile więc bez trudu znajdziesz informacje na temat Phuket Fantasea czy Elephant Trekking, o tyle ciężko natknąć się w przewodnikach na park narodowy, czy tytułowy Projekt Rehabilitacji Gibonów. Nie zrozumcie mnie źle, na pewno informacje o takich miejscach łatwo jest odnaleźć w czeluściach Internetu, pod warunkiem, że się ich szuka. Z pewnością jednak nie są one sugerowane turystom i wyeksponowane na pierwszym planie.

Ci z Was, którzy oglądają mojego snapchata (nick aleksandranaj) byli, można powiedzieć, świadkami mojej wyprawy do Khao Phra Thaeo National Park. Jest to malowniczy park narodowy w Phuket, w którym znajduje się między innymi znany wodospad Bang Pae (największy wodospad w Phuket) oraz Centrum Rehabilitacji Gibbonów.

Co to takiego? To projekt realizowany przy wsparciu tajskiego rządu, podejmujący próbę przywrócenia do środowiska naturalnego gibbonów, które zostały z niego wyrwane. Program pozwala uratować małpy poranione przez myśliwych, osierocone młode, których rodziców zabili kłusownicy oraz opiekować się tymi zwierzętami, które żyły w niewoli zarabiając jako atrakcja turystyczna, a potem zostały zwyczajnie porzucone. Turyści odwiedzający centrum często są rozczarowani tym, jak Centrum wygląda w rzeczywistości. Teren zajęty przez organizację jest bardzo mały, małpki są w klatkach, w znacznym oddaleniu od turystów. Nie można ich karmić, głaskać i brać na ręce, nie można nawet fotografować ich z lampą. To wszystko dlatego, że w założeniu zwierzęta te mają powrócić do środowiska naturalnego, powinny mieć zatem jak najmniej kontaktu z ludźmi, którzy zresztą wystarczająco je już skrzywdzili.

Prawda jest jednak taka, że większość tych małpek nigdy nie wróci już na wolność. Proces rehabilitacji jest bardzo długi i trudny, nie zawsze też przynosi oczekiwane efekty. Niektóre gibony nie nadają się do życia na wolności, inne natomiast zostały przez ludzi trwale okaleczone, dlatego ich samodzielne funkcjonowanie nigdy już nie będzie możliwe. Spędzą w klatce resztę swoich dni. Czytałam o małpce, która od małego zarabiała na siebie jako rekwizyt do zdjęć (turysta za zdjęcie z malutkim, odebranym matce gibonkiem płaci 100 bahtów, czyli jakieś 11 zł). Kiedy przestała być malutka i słodka, a zaczęła dokazywać, właściciel dotkliwie ją pobił i porzucił. Została odnaleziona żywa, jednak jej dłoni i stopy nie udało się uratować. Zostały amputowane, a małpą do dziś zajmuje się Centrum Rehabilitacji Gibbonów.

Takich przypadków jest niestety sporo. Przeraża mnie, że takie same sytuacje, z tym, że z udziałem psów, pisywane są w Polsce. A tutaj wydawało mi się, że jestem w „kraju tysiąca uśmiechów”, w raju. Ludzie są na całym świecie tacy sami. To zdecydowanie największe potwory, jakie chodzą po tej ziemi… Aktualnie pod opieką Centrum znajduje się około 60 gibonów. Niestety program nie czerpie zysku ze sprzedaży biletów do Parku Narodowego, na terenie którego się znajduje (wstęp tam kosztuje 200 bahtów). Żeby wesprzeć małpki finansowo, trzeba wrzucić darowiznę do puszki lub kupić pamiątkę w sklepiku prowadzonym przez wolontariuszy.

I tutaj mam wielką prośbę do Was. Wiem, że jesteście tysiące kilometrów od tego miejsca, ale zwierzęta cierpią na całym świecie, z różnych względów. Istnieje mnóstwo organizacji, które zajmują się pomaganiem skrzywdzonym zwierzętom. Jutro są moje urodziny. Jeśli chcecie wznieść ze mną toast z tej okazji, proszę wpłaćcie symboliczne 5 zł na dowolny cel dobroczynny, najlepiej związany ze zwierzętami. Może być dowolna fundacja działająca w Waszej miejscowości. Nie musicie mnie nawet o tym informować, ja wierzę, że wspólnie tak właśnie uczcimy te moje urodzinki. Dla mnie najlepszym prezentem urodzinowym byłoby chociaż jedno uratowane istnienie więcej.  Strona Projektu Rehabilitacji Gibbonów chwilowo jest nieczynna. Więcej informacji o Centrum możecie zdobyć tutaj:

Fanpage GRP na Facebooku

Artykuł na portalu o Phuket + historie kilu małpek

Historia Centrum, lokalizacja i inne informacje

Informacje na temat działań podejmowanych przez GRP



'Atrakcje turystyczne w Phuket: Gibbons Rehabilitation Program jak to wygląda naprawdę' 2 komentarze

  1. Styczeń 3, 2017 @ 16:10 Jazda na słoniu czemu ludzie to robią | aleksandranajda.com

    […] co dzieje się z małpami, które przestają być atrakcyjne dla turystów. Pisałam o tym tutaj. Małpy to może nie jest idealny przykład, bo one są odławiane z naturalnego środowiska, […]

    Reply

  2. Marzec 2, 2017 @ 16:30 Azjatycki Czwartek #9 – chińskie zboczenia i kalmar, którego warto poznać! | aleksandranajda.com

    […] więcej na temat gibbonów, o których piszę, koniecznie przeczytajcie mój tekst z grudnia – gibbon rehabilitation  projekt Phuket. Warto przeczytać, poważnie, nie tylko słonie pracujące na farmach zasługują na Waszą […]

    Reply


Would you like to share your thoughts?

Your email address will not be published.