5 najgłupszych włosowych przesądów, jakimi raczyli mnie ludzie + wygraj zestaw do pielęgnacji włosów!

Kwiecień 28, 2017 85 komentarzy

Moje długie, może czasem nawet przesadnie długie, blond włosy budzą od wieków w ludziach emocje… skrajne. Jedni mi ich zazdroszczą, inni podziwiają, komplementują, a jeszcze inni modlą się, żeby wszystkie mi powypadały. Jedno zawsze pozostaje niezmienne – wszyscy zawsze wiedzą lepiej, jak powinnam o nie dbać. Jakie najdziwniejsze rzeczy usłyszałam w ciągu ostatnich lat? Usiądźcie lepiej wygodnie!

  1. Nie suszysz włosów? Rozpulchnią się i zgniją.

Taką wróżbą podzieliła się ze mną komentatorka, kiedy po raz pierwszy opublikowałam na blogu swoje tipy dotyczące pielęgnacji włosów. Przeczytałam ten komentarz kilka razy, a nawet próbowałam dopytać u źródła, o co chodzi, niestety bezskutecznie. Długo nie mogłam się z tego otrząsnąć, bo idąc śladami tej pokrętnej logiki można trafić jedynie w objęcia obłędu. Jeśli jednak Wy macie pojęcie, o co mogło chodzić w takim stwierdzeniu, błagam podzielcie się ze mną tą tajemną wiedzą! Póki co jestem wdzięczna światu, że nie skończyłam jako gnijąca panna młoda.

  1. Nie ścina się włosów przed egzaminem/ślubem, bo to przynosi pecha.

Jakoś zupełnie przypadkowo takie herezje zdarza się ludziom wygłaszać po fakcie (czyli w tym wypadku po wizycie u fryzjera) a na krótko przed egzaminem. A nóż widelec przejmę się tym tak bardzo, że obleję. Tylko co komu po tym? W każdym razie chodzi o to, że cała nasza wiedza wkuwana przez noce i ranki gromadzi się nigdzie indziej, tylko we włosach. Idąc tym tropem ludzie noszący krótkie fryzury powinni być… głupi. A ślubu czemu nie bierze się po wizycie u fryzjera? Widocznie miłość też można obciąć. Ciach i po ślubie. Sprawie.

  1. Od majowego deszczu rosną włosy.

No dziewczyny już prawie Maj słuchajcie więc uważnie mądrości mojej kochanej Babci. Otóż Babcia Danusia słyszała, a więc wie to na pewno, że za sprawą majowego deszczu szybciej rosną włosy. Więc jeśli zobaczycie jakąś młodą kozę moknącą w deszczu na środku ulicy, to zapewne będę ja sprzed dziesięciu lat.

  1. Strzyżenie w piątki zapobiega bólom głowy, a w Wielki Piątek gwarantuje wiosenne katharsis!

Po raz pierwszy usłyszałam tę naciąganą historię, kiedy narzekałam na swój powracający ból głowy, spowodowany zmianami ciśnieniowymi. Pewna starsza pani zapytała mnie, kiedy ostatnio obcinałam włosy i jaki to był dzień. Byłam w szoku, myślałam że chce zmienić temat (w końcu nikt nie lubi słuchać narzekań). Otóż nie, zostałam poinformowana o tym, że nie tylko kalendarz księżycowy ma wpływ na nasze samopoczucie, ale też według niego powinniśmy ustalać swoje wizyty u fryzjera! Tak więc dziewczyny, włosy obcinamy tylko w piątki, bo wtedy nie straszny nam ból głowy!

  1. Nie farbuje się włosów podczas miesiączki, bo można je zniszczyć.

Trochę nie wiem jak to skomentować, mam wrażenie, że już bardziej wiarygodna wydaje się wersja z fazami księżyca. Jak myślicie?

Moim zdaniem na stan naszych włosów (poza dobrymi genami oczywiście) ma wpływ jedynie dobrze dobrana pielęgnacja. Jeśli jesteście ze mną dłużej, na pewno wiecie, że dopiero od niedawna zaczęłam zwracać uwagę na skład kosmetyków, jakie serwuję nie tylko moim włosom, ale i twarzy czy ciału.

Niedawno dostałam do przetestowania zestaw produktów marki Swiss Image, z linii Volume. Duet ma za zadanie zadbać o moje włosy nie powodując ich obciążenia, przez co zyskają na objętości. Szampon jak szampon, powiecie? Też tak myślałam. Jednak to, co wyróżnia markę Swiss Image to jeden, wyjątkowy składnik – alpejska woda glacjalna bogata w szereg minerałów, która to ma działać cuda z naszymi włosami. W szeregu jej zalet wymienia się między innymi polepszanie wchłaniania składników aktywnych i odżywczych, a także przeciwdziałanie wysuszaniu skóry. W praktyce oznacza to, że nasze włosy korzystają bardziej z odżywki, jaką im serwujemy, a skóra głowy nie jest tak przesuszona i wrażliwa. Póki co moje pierwsze wrażenia ze stosowania są naprawdę dobre! Nie sądziłam, że zobaczę jakąś znaczącą różnicę pomiędzy szamponami, a odżywka to już w ogóle służyła mi tylko do tego, żebym jakimś sposobem mogła się rozczesać po myciu. Ale te kosmetyki, one nawet pachną inaczej. Nie mogę tego jeszcze powiedzieć z całą stanowczością, ale wydaje mi się, że moja skóra głowy, szczególnie po pięciu miesiącach na słońcu, mi za to podziękuje. Może Wasz też?

konkurs!

To co, Szwajcaria od teraz będzie kojarzyła się nie tylko z zegarkami, bankiem i czekoladą? To nie koniec niespodzianek. Wpis powstał we współpracy z marką Swiss Image, ale nie mam zamiaru zarzucać Was suchymi informacjami. 6 zestawów pielęgnacyjnych szampon + odżywka trafi w Wasze ręce, żebyście same mogły sprawdzić, jak działa szwajcarskie połączenie natury z zaawansowaną technologią. Napiszcie w komentarzu, czego oczekujecie od kosmetyków do pielęgnacji włosów i zostawcie mi swojego maila (nie będzie on widoczny), żebym mogła skontaktować się z wybranymi osobami. Na Wasze komentarze czekam do 6 maja do 23:59!

WYNIKI

Dziewczyny, zaskoczyła mnie (pozytywnie) ilość zgłoszeń, jakie nadesłałyście do naszego konkursu! Bardzo chciałabym Was wszystkie nagrodzić, bo Wasze odpowiedzi były szczere i niebanalne. Niestety do rozdania mam tylko sześć zestawów. Swoje skrzynki mailowe powinny sprawdzić:

Konstancja,

Klaudia,

Monika,

Dominika,

Iwona i 

Julia.

Dziękuję wszystkim za udział i obiecuję, że już niedługo postaram się o kolejną fajną akcję dla Was. Tymczasem zwyciężczynie proszę o szybki kontakt, na Wasze adresy czekam do poniedziałku, do końca dnia, potem niestety wybiorę kolejne osoby.