10 przydatnych gadżetów, które warto zabrać do hotelu

Lipiec 3, 2016 9 komentarzy

Po dziesięciu gadżetach, które umilą Ci wakacje, nadszedł czas na bardziej praktyczny poradnik. Spisałam listę rzeczy, które przydałyby mi się podczas pobytu w hotelu i żałowałam, że nie znalazłam wcześniej takiej listy w Internecie. Wy znaleźliście! kaboompics.com_Top view of old camera and notebook

1. Rozgałęźnik wtyczkowy

Kiedyś nazywało się to „złodziejka”, co uważam za całkowity błąd w terminologii. W końcu jadąc do hotelu płacę za prąd, który zużywam i chciałabym, żeby mi go nie skąpiono. Tymczasem w hotelu na Majorce gniazdka były dwa (jedno pojedyncze w pokoju, jedno podwójne w łazience). W dwuosobowym pokoju. Po podłączeniu telefonów i power banku można było zapomnieć o suszarce czy laptopie. Taki rozgałęźnik to świetny wynalazek i na pewno przyda się na „wszelki wypadek”. Kosztuje grosze, zajmuje malutko miejsca w bagażu, więc koniecznie dorzućcie go do walizki!

2. Kabel sieciowy

W lepszych hotelach darmowy dostęp do Internetu to norma. Niestety cywilizacja nie dotarła jeszcze wszędzie, przykładowo w wielu hiszpańskich hotelach każą Wam dopłacać ogromne sumy za hasełko do neta. Warto dodać, że w Hiszpanii i we Włoszech dostęp do darmowych, publicznych hotspotów jest również bardzo ograniczony. Między innymi to było powodem, dla którego straciłam połowę snapów nagrywanych dla Was podczas wakacji, a zdjęcia na Instagramie pojawiały się daleko od „prime time”… Dlatego jeśli planujecie zaoszczędzić na zakwaterowaniu i wybieracie słabszy hotel, weźcie ze sobą kabel sieciowy. Tak, wiem, mam podwójną moralność. Kabel sieciowy zabiera się ze sobą, jeśli chce się kraść internet z hotelu. Nie wdawajmy się w szczegóły. A wracając do taniego zakwaterowania – jeśli chcielibyście zaoszczędzić na noclegu przypomnijcie sobie ten tekst i zgarnijcie zniżkę.

3. Power bank

O tym przydatnym gadżecie chyba nie muszę Wam przypominać? Przenośna ładowarka sprzętów elektronicznych przyda się nie tylko blogerkom i innym dziewczynom nadużywającym social media, ale ratuje życie w każdej kryzysowej sytuacji. Naładowany telefon to zawsze podstawa. Dzięki temu znajdziecie drogę powrotną, jeśli się zgubicie, albo zdzwonicie się z towarzystwem w razie rozdzielenia. Można do niego podłączyć także inne urządzenia elektroniczne, więc wasza cyfrówka również uzyska awaryjny dostęp do pokarmu. Jeśli jeszcze nie macie power banku, koniecznie kupcie przed wyjazdem!

4. Obiektywy do smartfona i selfie stick

Gadżety dla fanów fotografii komórkowej! Obiektywy do smartfona to bardzo fajna opcja, dostarcza sporo dobrej zabawy. Sama nie do końca nauczyłam się nimi posługiwać, ale mam taki plan. Często można je dostać na promocjach w marketach, niedawno widziałam w Lidlu. Moje akurat są marki Clippo. O selfie stickach chyba nie muszę Wam opowiadać. Warto zainwestować w lepszy model, z którego telefon nie wypadnie (to katastroficzna wizja mojej fotograf, która pojawia się zawsze kiedy widzimy turystę z kijem w centrum Warszawy).

5. Przenośny prasowacz parowy

To przydatny gadżet dla wszystkich, którzy cenią sobie schludny wygląd i komfort na wakacjach. Wyprasowane ubrania to podstawa każdej dobrej stylizacji i odwrotnie – nawet najlepszą stylówkę potrafi zrujnować pognieciony, niechlujny wygląd ciuchów. Jako blogerka nauczyłam się, że ubrania do kolejnej sesji zdjęciowej muszą być w nienagannym stanie. Dlatego na wakacje zabierałam dotąd ze sobą małe żelazko turystyczne, które niestety wymagało deski do prasowania. Pamiętam jak kiedyś, jeszcze w liceum, prasowałam ubrania na styropianowej desce „surfingowej”! To było na obozie w Bułgarii… (Złote Piaski Czasy). Dzisiaj na szczęście z pomocą przyszła firma Steamaster, która wypuściła miniaturową wersję mojego domowego prasowacza parowego (recenzowałam go tutaj). Uratowali mi tym życie, będę zabierać go wszędzie! Nie jest bezprzewodowy (to chyba jedyna wada), ale jest malutki, prasuje szybko, nie potrzebuje deski, nie robi „zaprasek” i nie przypali ubrań. I d e a ł .

6. Opakowania śniadaniowe

Lub plastikowe pojemniki na lunch. Nie jest to must have na wakacjach, ale przyda się, jeśli planujecie wypad na bezludną plażę, albo zwyczajnie lubicie zabierać własny prowiant na długi dzień plażowania. Wiecie, są ludzie którzy lubią kupować frytki i owoce na plaże, a inni wolą ukraść jajka na twardo z hotelu! Droga wolna! Dzięki papierowym opakowaniom kupując drożdżówki, czy zabierając jedzenie z hotelu będziecie mieli je w co zapakować. Niby banał, ale jednak może się przydać.

7. Opaska na oczy i zatyczki do uszu

Długie i częste podróże nauczyły mnie, że zawsze należy zaopatrzyć się w te dwa małe gadżety. Przydadzą się zarówno w podróży jak i czasem w hotelu (szczególnie jeśli ten sam ośrodek przypadkowo wybrała horda rozdartych, wiecznie pijanych Niemców, którzy nie szanują cudzego snu). Mój lot na Majorkę był krótki, a spać planowaliśmy właśnie w hotelu, więc odpuściłam je sobie tym razem i już pierwszej nocy tego pożałowałam, właśnie z wyżej wspomnianego powodu. Tak więc koniecznie pakujcie opaskę i zatyczki – zajmują mało miejsca a zabezpieczycie sobie komfort wypoczynku, a przecież po to się jedzie na wakacje, prawda? Zatyczki znajdziecie w każdej aptece, a opaski również są dostępne w wielu miejscach (ostatnio widziałam w Tigerze).

8. Opaski na nudności

Nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje dopóki nie zajrzałam do zakładki travel na Shopbopie! Może dlatego, że miałam szczęście nigdy nie doświadczyć poważnej choroby lokomocyjnej i nie szukałam żadnych rozwiązań tego problemu. Opaski działają na zasadzie akupresury, czyli ucisku na odpowiednie miejsca w ciele, dzięki którym nie odczuwacie mdłości. Jeśli zmagacie się z chorobą lokomocyjną, mdłościami ciążowymi czy migrenowymi, to dajcie znać w komentarzach, czy próbowaliście tego sposobu i czy działa. Można je zamówić między innymi tutaj.

9. Poduszka na kark

Wygodna zarówno podczas podróży, jak i w hotelu, na basenie i plaży. Idealna dla tych, którzy nie są w stanie położyć się „na płasko”, nawet na ręczniku na piasku (pozdrawiam mojego narzeczonego). Przepiękna jest teraz w ofercie Tigera, we flamingi!

10. Gadżety samochodowe

Na oddzielny podpunkt zasługują gadżety do samochodu. Upchnęłam je w dziesiątkę, bo są to rzeczy, które przydadzą się jedynie podróżnikom planującym wypożyczenie samochodu podczas wakacji. Warto więc spakować do walizki GPS, bo połączenie się z aplikacją w telefonie wymaga dostępu do Internetu, a transfer danych w dalszym ciągu jest trochę drogi. Jeśli jednak planujecie wykupić pakiet i korzystać z map w telefonie, koniecznie zabierzcie ze sobą ładowarkę samochodową oraz uchwyt na telefon, znacznie ułatwi Wam to podróż! Warto też pamiętać o płytce CD z ulubioną muzyką, jeśli nie chcecie słuchać w kółko wiadomości w nieznanym sobie języku ; ) nie każdy samochód z wypożyczalni ma opcję aux, szczególnie jeśli wybieracie najtańszy z dostępnych! Do fajnych, pomocnych gadżetów należy też pompka samochodowa do pompowania plażowych akcesoriów, o której wspominałam Wam we wpisie 10 plażowych gadżetów, które umilą Ci wakacje.